Naszym żołnierzom nie zagraża żadne bezpośrednie zagrożenie. Jesteśmy wspólnie w ramach NATO w Iraku i ta misja będzie kontynuowana. Wczoraj odbyło się posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej, wszyscy opowiedzieli się za kontynuacją misji. W związku z tym, że mamy pewne napięcie, ta misja będzie zawieszona, ale będzie później kontynuowana. Ważne jest to, żebyśmy wszyscy razem zabiegali o to, by wszystko, co jest związane z Państwem Islamskim, te zagrożenia, które się pojawiły na Bliski Wschodzie, w Iraku, by im przeciwdziałać
- powiedział szef MON w TVP Info.
Podkreślił, że misja, w ramach której służą polscy żołnierze w Iraku, ma charakter szkoleniowy. Przypomniał, że tak zwane Państwo Islamskie jest odpowiedzialne za zamachy terrorystyczne na całym świecie. Dlatego - mówił Błaszczak - wspólny wysiłek państw NATO służy także temu, żeby zapewnić bezpieczeństwo także w Europie.
Nasze zaangażowanie w ramach NATO służy bezpieczeństwu Polski, bo jesteśmy solidarni wobec naszych sojuszników
- zaznaczył.
Pytany, ilu polskich żołnierzy służy w misji szkoleniowej w Iraku, Błaszczak powiedział że jest ich "ponad dwustu".
Na uwagę, że iracki parlament wyraził oczekiwanie, by siły NATO opuściły ten kraj, szef MON podkreślił, że "to jest decyzja rządu irackiego, a takiej decyzji nie ma".
NATO utrzymuje w Iraku misję szkoleniową, w której uczestniczy polskie wojsko. Polacy odpowiadają za szkolenie irackich żołnierzy w obsłudze i naprawach poradzieckiego sprzętu i uzbrojenia; polski kontyngent wojskowy służy też szkoleniami i doradztwem siłom jordańskim w zwalczaniu tzw. Państwa Islamskiego, działając w ramach globalnej koalicji przeciw IS. Zgodnie z postanowieniem prezydenta liczebność PKW w Iraku może wynieść do 350 żołnierzy i pracowników wojska.