Wielkopolski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Andrzej Żarnecki poinformował na konferencji po obradach wojewódzkiego sztabu kryzysowego, że na fermie drobiu w miejscowości Topola Osiedle w powiecie ostrowskim potwierdzono wystąpienie wirusa ptasiej grypy. „Mamy wynik potwierdzający z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach. Jest to wirus H5N8, który jest niechorobotwórczy dla człowieka” – podkreślił.
„Najważniejszą rzeczą jest jak najszybsza likwidacja, czyli zabicie tego drobiu, i jak najszybsze usunięcie go z terenu hodowli” – powiedział. Dodał, że w piątek rozpoczęto szacowanie liczebności stada, tak by można było wypłacić odszkodowanie hodowcy.
W sobotę, po uszczelnieniu dwóch kurników, ptaki zostaną zagazowane. - Drób jest hodowany w klatkach. Kury nioski są w "bateriach", które sięgają wysokości 4 m (...). Zagazowanie drobiu to jest jedna sprawa, a druga to jego usunięcie, które trochę będzie trwało, minimum dwa dni – wyjaśnił Żarnecki.
Dodał, że padłe kury zostaną przewiezione z fermy pod Ostrowem Wlkp. do zakładu utylizacyjnego firmy Farmutil w Śmiłowie niedaleko Piły. „Mamy ustalone z policją i strażą pożarną odpowiednie asysty przy przewozie, żeby zabezpieczyć się przed ewentualnym wydostaniem się wirusa” – podkreślił.
Wskazał, że powiatowy lekarz weterynarii w osobnym rozporządzeniu wyda odpowiednie nakazy i zakazy dla hodowców w rejonie sąsiadującym z ogniskiem ptasiej grypy. „Przy tej chorobie obszar zapowietrzenia wynosi 3 km, a obszar zagrożony kolejne 7 km od ogniska choroby” – powiedział.
„W sumie w obszarze zapowietrzonym jest 31 ferm, natomiast nie znamy dokładnej liczby na obszarze zagrożonym, dlatego że musimy liczyć się z tym, iż oprócz ferm komercyjnych są tam również drobne hodowle”
– wskazał Żarnecki.
Wyjaśnił, że patrole policji mają zadbać, by w pobliżu ogniska choroby nie pojawiły się osoby postronne. „Wirus może się przenosić w różny sposób - m.in. przez ludzi, sprzęt, zwierzęta” – wymienił. Podkreślił, że hodowcy muszą stosować się do zasad bioasekuracji.
„Wirus jest wrażliwy na wszystkie środki dezynfekcyjne stosowane w Polsce, ponadto zabija go pieczenie i gotowanie, dlatego konsumenci mogą czuć się bezpiecznie”
- zapewnił lekarz.
W piątek w Ostrowie Wlkp. i w Poznaniu w związku z wystąpieniem wirusa ptasiej grypy obradowały sztaby kryzysowe. Wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk przypomniał, że ptasia grypa została wykryta w regionie w 2017 r. „Wówczas wdrożono odpowiednie procedury. Dziś podczas spotkania zespołu kryzysowego te procedury zostały przypomniane i odświeżone” – powiedział wojewoda.
Podkreślił, że odpowiednie służby robią wszystko, by wirus nie rozprzestrzenił się. "Proszę jednak, aby gospodarze i właściciele farm niezwłocznie zgłaszali wszystkie przypadki chorób drobiu powiatowym lekarzom weterynarii. Nie można odpuścić żadnego przypadku, bo zignorowanie problemu może wywołać efekt kuli śnieżnej" – zaapelował wojewoda.