"Od dziś szpitalny oddział ratunkowy wznawia swoją działalność. Do oddziału przyjmowani są wyłącznie pacjenci znajdujący się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia przywożeni przez zespół ratownictwa medycznego. Wyłączeniu ulegają przyjęcia pacjentów ze schorzeniami internistycznymi"
- poinformował rzecznik placówki Tomasz Świerkot.
Dodał, że świadczona w tym szpitalu nocna i świąteczna opieka zdrowotna wznawia działalność w pełnym zakresie, zaś poradnie specjalistyczne działają na zasadzie porad telefonicznych i online. Aktualny wykaz telefonów do poradni zamieszczono na stronie internetowej w zakładce "rejestracje do poradni".
"Pilne wizyty w poradniach realizowane są wyłącznie dla pacjentów po zabiegach w celu wykonania bezzwłocznych czynności (np. ściągnięcie szwów, zmiana opatrunku) oraz pacjentów onkologicznych"
- podał rzecznik. Przypomniał, że najnowsze informacje dotyczące szpitala będą na bieżąco publikowane na oficjalnym profilu placówki na Facebooku.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu to jeden z największych szpitali w woj. śląskim i kluczowy szpital ratunkowy - trafia tu większość ciężko poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych i górniczych w regionie. Do czasu ponownego otwarcia SOR-u osoby poszkodowane w wypadkach kierowano do innych placówek.
W miniony czwartek w sosnowieckim szpitalu zamknięto oddział chorób wewnętrznych i diabetologii z ok. 50 pacjentami po tym, gdy u jednego z nich potwierdzono koronawirusa. Zamknięto też szpitalny oddział ratunkowy, przez który przeszedł przyjmowany do szpitala pacjent. W sobotę placówka poinformowała, że wyniki wszystkich ponad 150 testów pacjentów i personelu szpitala, wykonanych po potwierdzeniu zakażenia pacjenta koronawirusem, są ujemne.
Tym samym możliwe było, po dezynfekcji, ponowne otwarcie szpitalnego oddziału ratunkowego. Natomiast personel i pacjenci będący w Oddziale Chorób Wewnętrznych oraz Oddział Diabetologii i Chorób Metabolicznych z Pododdziałem Stopy Cukrzycowej, mogący mieć bezpośredni kontakt z pacjentem, są nadal objęci kwarantanną - do czasu wykonania ponownych testów. Personel SOR, który został poddany badaniom zgodnie z zaleceniami sanepidu, pozostanie pod jego nadzorem w kwarantannie domowej.
W ubiegłym tygodniu, po potwierdzeniu zakażenia koronawirusem mężczyzna, którego stan lekarze określali początkowo jako średniociężki, został przewieziony z Sosnowca na oddział zakaźny szpitala w Zawierciu. Według informacji służb wojewody śląskiego, jego stan już w piątek był lepszy. Jeszcze w czwartek prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński sygnalizował, że chodzi o pacjenta w średnim wieku, sosnowiczanina, który miał pracować na budowie poza woj. śląskim i mieć kontakt z wieloma osobami. Nie było informacji, aby miał on przebywać ostatnio za granicą, czy spotykać się z kimś z zagranicy.
Zgodnie z wiedzą służb miejskich, pacjent ten przebywał na terenie szpitala od poprzedniego weekendu, a jego objawy nie przypominały ani grypy, ani choroby wywoływanej przez koronawirusa. Leczył się kardiologicznie i dopiero badania rentgenowskie wykazały możliwość innej diagnozy. Następnie podjęto działania, aby wychwycić wszystkie osoby, które miały z nim kontakt.
Wobec kwarantanny w SOR-ze i na internie szpitala św. Barbary, w ostatnich dniach to Sosnowiecki Szpital Miejski przejął główne funkcje zabezpieczenia mieszkańców miasta.
Władze miasta zaapelowały jednocześnie, aby nie zgłaszać się bezpośrednio do placówek ochrony zdrowia, także przychodni, poza sytuacjami szczególnymi.