Biegli uznali, że wypadek nie był spowodowany czynnikiem ludzkim, czy też niewłaściwą organizacją pracy lub niedopełnieniem ciążących na osobach dozoru górniczego obowiązków.
Katastrofa w Zofiówce była jednym z najtragiczniejszych wypadków w polskim górnictwie w ostatnich latach, a akcja ratownicza jest zaliczana do najtrudniejszych w historii. W wyniku wypadku zginęło pięciu górników, sześciu zostało rannych.
Powołany w postępowaniu biegły z zakresu sejsmologii górniczej uznał, w Zofiówce doszło do wstrząsu regionalnego i niemożliwego do przewidzenia. Jak zaznaczył specjalista, żadna z stosowanych obecnie metod oceny stanu zagrożenia tąpaniami w kopalniach węgla kamiennego nie wskazywała na możliwość takiego silnego wstrząsu.
"Z opinii biegłego z zakresu BHP w górnictwie wynika, że powstały wypadek nie był spowodowany czynnikiem ludzkim, czy też niewłaściwą organizacją pracy lub niedopełnieniem ciążących na osobach dozoru górniczego obowiązków właściwego nadzoru. Zdaniem biegłego, przyczyną wypadku zbiorowego było dynamiczne oddziaływanie na pokrzywdzonych skutków tąpnięcia spowodowanego samoistnym wstrząsem górotworu"
- poinformowali śledczy.
Decyzja o umorzeniu postępowania nie jest prawomocna.