W stanowisku przyjętym przez zarząd regionu śląsko-dąbrowskiej „S” związkowcy uznali, że sektor stalowy w Unii Europejskiej znajduje się obecnie w głębokim kryzysie m.in. z powodu globalnej nadwyżki mocy produkcyjnych oraz braku skutecznej ochrony europejskiego rynku przed rekordowym poziomem importu stali spoza Unii.
Jako główne zagrożenie dla branży władze śląsko-dąbrowskiej Solidarności wskazały coraz bardziej restrykcyjną unijną politykę klimatyczno-energetyczną.
– czytamy w stanowisku.
W ocenie Zarządu Regionu, jeśli polski rząd zgodzi się na forsowaną przez część państw Unii neutralność klimatyczną do 2050 r., wygaszany od listopada wielki piec w krakowskim oddziale koncernu hutniczego ArcelorMittal Poland (AMP) „prawdopodobnie już nigdy nie zostanie ponownie uruchomiony” (spółka zapewnia, że wygaszenia ma charakter tymczasowy).
„Przeciwnie, wyłączenie części surowcowej krakowskiej huty będzie początkiem końca hutnictwa stali w Polsce. W ślad za krakowską częścią AMP wyłączane będą kolejne instalacje hutnicze, w tym w pierwszej kolejności wielkie piece w Dąbrowie Górniczej”
– oceniają związkowcy, według których w branży stalowej oraz sektorze okołohutniczym zagrożone likwidacją mogą być dziesiątki tysięcy miejsc pracy.
W ocenie Solidarności zgoda na osiągnięcie neutralności klimatycznej UE do 2050 r. byłaby równoznaczna z koniecznością likwidacji nie tylko górnictwa i energetyki opartej na węglu, ale również wielu gałęzi przemysłu - w tym hutnictwa, sektora paliwowego, chemicznego, cementowego i znacznej części przedsiębiorstw motoryzacyjnych.
W stanowisku skierowanym do premiera Mateusza Morawieckiego Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność wezwał polski rząd do odrzucenia propozycji terminu osiągnięcia neutralności klimatycznej, forsowanej przez najbogatsze kraje Wspólnoty.
– napisano w stanowisku.
W listopadzie rozpoczęła się procedura wyłączania wielkiego pieca i stalowni w należącej do ArcelorMittal Poland hucie w Krakowie. Władze spółki poinformowały, że wstrzymanie pracy części surowcowej tej huty ma mieć charakter tymczasowy, do czasu poprawy sytuacji rynkowej. Nie podano, kiedy wielki piec miałby zostać ponownie uruchomiony.
Pracownicy części surowcowej krakowskiego oddziału AMP mają zostać skierowani do innych zadań lub przeniesieni do pracy w hutach w Dąbrowie Górniczej i Sosnowcu.
Firma planuje też wprowadzenie tzw. postojowego. Nie wiadomo jednak, co stanie się z pracownikami firm zewnętrznych i pracownikami tymczasowymi. Chodzi o kilkaset osób – wskazują związkowcy z Solidarności.