Prezes Telewizji Republika i redaktor naczelny „Gazety Polskiej” skomentował całokształt sprawy pana Piotra - począwszy od zatrzymania, kończywszy na wyjściu na wolność po kilkudziesięciu godzinach w zamknięciu.
„Podsumowując dzisiejszy dzień: na podstawie policyjnych nagrań i zeznań świadków sąd ustalił, że funkcjonariusze policji napadli, pobili i omal nie pozbawili życia niewinnego człowieka, żołnierza rezerwy, ochotnika strażaka, społecznika, dobrego ojca i męża. Napadniętego pozbawiono wolności na 50 godzin, bez realnej pomocy lekarskiej, dostępu do adwokatów i kontaktu z rodziną. Premier i szef MSWiA oraz rządowe szczekaczki zrobiły z niego nożownika, czyli mordercę dzieci”
- wymienił Sakiewicz.
We wcześniejszym wpisie nawiązał do politycznej odpowiedzialności ministra spraw wewnętrznych i administracji:
„skoro sąd jest na miejscu i podjął właściwą decyzje w sprawie pana Piotra, to od razu niech zajmie się Marcinem K. , który sprowokował awanturę i groził mediom…”.
Skoro sąd jest na miejscu i podjął właściwą decyzje w sprawie pana Piotra, to od razu niech zajmie się Marcinem K. , który sprowokował awanturę i groził mediom… — Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) October 18, 2026