Sąd Okręgowy w Kaliszu dodatkowo skazał oskarżonych na zapłatę zadośćuczynienia na rzecz oskarżyciela posiłkowego w wysokości 50 tys. zł.
Prokuratura Rejonowa w Ostrowie Wielkopolskim w 2018 r. oskarżyła Romów - ojca i syna - w wieku 50 i 23 lat o pobicie 49-letniego kolegi ze skutkiem śmiertelnym, którego też okradli z kosztowości.
Do zdarzenia doszło w nocy z 10 na 11 lutego 2018 roku w Ostrowie Wlkp. Oskarżeni Romowie Majkel i Sławomir A. spotkali się u nich w mieszkaniu z pokrzywdzonym znajomym w celu spożywania alkoholu.
„Działając wspólnie i w porozumieniu pobili 49-latka, w wyniku czego ten zmarł; zabrali mu sygnet, bransoletkę oraz portfel z zawartością pieniędzy w kwocie 1 tys. zł”
– mówił rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.
Powołani w sprawie biegli z zakresu medycyny sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu stwierdzili, że obrażenia u pokrzywdzonego powstały w wyniku licznych urazów "zadanych narzędziem obłym, twardym, tępokrawędzistym, jakim mogła być pięść zaopatrzona w biżuterię np. sygnet" - mówił Maciej Meler.
Młodszy z oskarżonych zeznał przed sądem, że kiedy ojciec zasnął, on i pokrzywdzony pili dalej alkohol. Na tym jego świadomość się kończy. Obudził go krzyk ojca, który stwierdził, że mężczyzna nie żyje i wezwał pogotowie.
Pamiętał jedynie fragmenty zdarzeń - szarpanie, zdejmowanie bransoletki i upadek pokrzywdzonego na 23-latka.
Brak pamięci ze zdarzenia obaj tłumaczyli upojeniem alkoholowym. Twierdzili, że alkohol pili przez trzy dni przed zdarzeniem. W sądzie 23-latek przeprosił za to, co się stało.
Mężczyznom za pobicie ze skutkiem śmiertelnym groziło do 12 lat więzienia. Wyrok jest nieprawomocny.