W województwie lubelskim w referendum za przystąpieniem 8 kwietnia do strajku opowiedzieli się nauczyciele 875 placówek oświatowych, co stanowi 75 proc. wszystkich placówek w województwie. „W poniedziałek strajkuje 782 placówki” – poinformował prezes okręgu lubelskiego ZNP Adam Sosnowski.
Do strajku przyłączyła się też część związkowców zrzeszonych w NSZZ „Solidarność” (która podpisała porozumienie z rządem). „Każda organizacja związkowa jest suwerenna i samodzielnie podejmuje decyzje w tej sprawie” - powiedziała przewodnicząca regionalnej sekcji oświaty NSZZ „Solidarność” Wiesława Stec.
Zaznaczyła, że za wcześnie, aby mówić o skali udziału „Solidarności” w strajku. Stec powiedziała, że część organizacji podejmuje decyzje o strajku; są też takie przypadki, że nie jest to decyzja samej organizacji związkowej, ale poszczególnych nauczycieli, którzy solidaryzują się ze strajkującymi kolegami. „Sytuacje są bardzo różne” - zaznaczyła Stec.
W wielu szkołach z powodu strajku zajęcia się nie odbyły. Tak było m.in. w Liceum Ogólnokształcącym im. Unii Lubelskiej w Lublinie „Do strajku przystąpili właściwie wszyscy, poza czterema osobami” – poinformował dyrektor szkoły Grzegorz Lech. Jak dodał, uczniowie nie przyszli do szkoły, wcześniej zostali poinformowani o planowanym strajku.
Podobne sytuacje - jak donoszą lokalne media - były też w wielu innych szkołach. Rodzice uprzedzeni przez dyrektorów o planowanych akcjach strajkowych, zorganizowali opiekę swoim dzieciom we własnym zakresie.
W Białej Podlaskiej do strajku przystąpiły wszystkie szkoły i połowa przedszkoli. „Większość dzieci do szkoły nie przyszła, a te które przyszły, mają zapewnioną opiekę” – powiedział naczelnik wydziału edukacji kultury i sportu Urzędu Miasta Biała Podlaska Stanisław Romanowski