Koszulka NIEMIECKO - RUSKA SZAJKA TUSKA Zamów już TERAZ!

Publicystka nie ma wątpliwości. TVN24 przekroczyło czerwoną granicę filmem o Karolu Wojtyle

Mimo że od emisji filmu "Franciszkańska 3" Marcina Gutowskiego minęły trzy tygodnie, to dokument wciąż budzi wielkie emocje. Do grona krytyków materiału, opartego na relacjach świadków, dokumentach Służby Bezpieczeństwa i krakowskiej kurii, dołączyła publicystka Ewa Czaczkowska. "Marcin Gutkowski wrzucając do polskiej debaty publicznej zmanipulowany film, niczym granat, rozerwał tę wspólnotę i tak już bardzo mocno podzieloną" - napisała w "Gościu Niedzielnym".

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

"Emisją filmu „Franciszkańska 3” została przekroczona granica, której nie powinien przekraczać nikt, kto rzeczywiście poszukuje prawdy i czuje choć minimalną odpowiedzialność za wspólnotę" - argumentuje katolicka dziennikarka. Jej zdaniem, dokument wyemitowany w TVN24 jest "z gruntu fałszywy", "zmanipulowany o najmniej na trzech poziomach: tezy, źródeł i ofiar", a także czyni zło i dzieli wspólnotę narodową. 

Wcześniej te same dokumenty zinterpretowano inaczej niż w TVN24

"Tezy główna filmu głosi, Karol Wojtyła wiedział o pedofilii w Kościele, ale nic nie zrobił. Jest to kłamstwem, na co dowodem są te same źródła IPN, z których korzystał autor filmu. Druga manipulacja polega bowiem na opieraniu się na dokumentach SB nie tylko bez ich weryfikacji, czytaniu w kontekście historycznym i społeczno-politycznym, ale także na wybieraniu z nich tylko tego, co służyć miało „udowodnieniu”, że kard. Karol Wojtyła wiedział i nie reagował. A to jest kłamstwem. I są na to dowody" - opisuje Czaczkowska. Dziennikarka powołuje się na artykuł Piotra Litki i Tomasza Krzyżaka w "Rzeczpospolitej", którzy opisali pod koniec ubiegłego roku dokumentację SB, dotyczącą ks. Józefa Loranca i ks. Eugeniusza Surgenta. Według nich, nie ma też dowodów na to, że ks. Bolesław Saduś był pedofilem. Teza Gutowskiego jest taka, że Karol Wojtyła jako metropolita krakowski celowo wysłał duchownego do Austrii, by uniknął odpowiedzialności za nadużycia seksualne. "Mamy zatem zupełnie inne wnioski z dwóch dziennikarskich śledztw. Dlaczego? Dlatego, że dziennikarze „Rzeczpospolitej” nie badali dokumentów „pod tezę”. Któż jednak wie o ustaleniach „Rzeczpospolitej”? I w tej sprawie widać jak potężna jest siła ekranu i siła kłamstwa" -  podkreśla Czaczkowska w "Gościu Niedzielnym". 

„Manipulacje na trzech poziomach”

W jej opinii, dziennikarz ani stacja nie interesuje się tak naprawdę losem ofiar przestępstw, popełnianych przez członków Kościoła. Chodziło tylko o potwierdzenie w oczach odbiorcy, że Jan Paweł II "krył" pedofili. - Manipulacja dotyczy także ofiar. Zostali oni przez autora filmu zinstrumentalizowani, są dla niego jedynie tłem potrzebnym do zupełnie innego celu. Skoro ofiary są najważniejsze – a są, bo wiemy już jak tragiczne mogą być w skutkach tego typu traumy z dzieciństwa – to dlaczego autor nie zapytał ich jak można im po tylu latach pomóc. Jak zadośćuczynić? Czego oczekują? Może rekompensaty finansowej? Moralnej? Przeprosin Kościoła? Nie, o to nikt ich nie zapytał. I dlatego mamy prawo pytać: o co w tym wszystkim chodzi?" - docieka Czaczkowska. 

Publicystka przekonuje, że chodzi o zniszczenie wizerunku Jana Pawła II, a w gruncie rzeczy i polskiego Kościoła. W dalszej perspektywie jest podłamanie podzielonej wspólnoty narodowej. "Autor tego filmu przekroczył bowiem pewną granicę – czerwoną linię, której nikomu przekraczać nie wolno. Nie można pozwolić na to, by w szukaniu prawdy o pedofilii w Kościele i w obronie ofiar księży-pedofilów, uciekać się do pół-prawd i tworzenia nowych ofiar. Ofiar kłamstwa" - napisała Czaczkowska. Na koniec, autorka zaapelowała o powołanie niezależnej komisji historyków do zbadania wszystkich dokumentów kościelnych ws. nadużyć seksualnych. 

Krytyka filmu „Franciszkańska 3”

Czaczkowska nie jest jedyną dziennikarką i ekspertką od Kościoła, która krytykuje Gutowskiego i TVN24. Film dosłownie "zmiażdżyli" prof. Andrzej Nowak, prezes IPN Karol Nawrocki, dr Piotr Gontarczyk, prof. Paweł Skibiński, dr Marek Lasota, a na błędy warsztatowe wskazywali Roman Graczyk i wspomniany Tomasz Krzyżak. 


"Jesteśmy z Tobą, ojcze!" - to hasło przyświecać będzie uczestnikom Marszu Papieskiego w Warszawie - 2 kwietnia 2023 r. Początek Marszu Papieskiego zaplanowany jest na godzinę 11:00 na Rondzie Dmowskiego, zaś jego finał to msza święta w  archikatedrze o godzinie 12:30. Organizację marszu wspierają Kluby Gazety Polskiej.

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

gie
Wczytuję ocenę...
Wideo