Jak już informowaliśmy, kandydat na urząd Prezydenta RP Rafał Trzaskowski powołał Zespół Doradców ds. Bezpieczeństwa i Obrony Polski. Skład tego zespołu musi budzić zdziwienie. Uwagę zwracają rosyjskie powiązania wielu doradców oraz ich zakorzenienie w systemie Ludowego Wojska Polskiego i sowieckich zależności.
Wśród ekspertów obecnego prezydenta Warszawy znaleźli się m.in. gen. Mieczysław Cieniuch, który z Ludowym Wojskiem Polskim związał swoje życie w roku 1970, a więc jeszcze w czasach, gdy I sekretarzem PZPR był Władysław Gomułka. Ukończył on m.in. Akademię Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej w Moskwie. W otoczeniu Trzaskowskiego znalazł się także gen. Jarosław Stróżyk, były funkcjonariusz Wojskowych Służb Informacyjnych. Wisienką na torcie jest osoba gen Piotra Pytla, byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego za czasów rządu PO-PSL, któremu prokuratura wojskowa postawiła zarzuty dotyczące nielegalnego przechowywania dokumentów zawierających klauzule zastrzeżone, tajne i ściśle tajne z naruszeniem przepisów o ochronie informacji niejawnych oraz usunięcia kilku dokumentów z zasobu dokumentów niejawnych SKW, którymi nie miał prawa rozporządzać. Jednak główny zarzut ciążący na P. polega na tym, że kierując służbą, której zadaniem jest łapanie szpiegów, podpisał umowę z rosyjską służbą specjalną (FSB) bez zgody ministra obrony narodowej i premiera.
O komentarz do takiego doboru ekspertów poprosiliśmy przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej Michała Jacha.
- Bezpieczeństwo strategiczne państwa, w tym bezpieczeństwo militarne, jest istotną domeną prezydenta. Nie wyobrażam sobie prezydenta RP, który by nie miał wyrobionego poglądu na to jak w przyszłości ma wyglądać sytuacja bezpieczeństwa Polski. Rafał Trzaskowski dobiera sobie takich oficerów, którzy z pewnością wielkich zasług dla ojczyzny nie mają, a ich symbolem jest osoba gen. Piotra Pytla. Wyjątkowo blisko przyjaźnił się on z oficerami służby rosyjskiej FSB. Pamiętamy jego zdjęcia z krążownika „Aurora” w czapce marynarzy. Co więcej, przecież wobec tego człowieka prowadzone jest postępowanie prokuratorskie właśnie m.in. za niejasne kontakty z rosyjskimi służbami
– mówi nam Jach.
Dodaje również, że to symbolizuje jaką politykę będzie prowadził Rafał Trzaskowski, jeśli zostałby wybrany na prezydenta RP.
- Nie wyobrażam sobie, żeby nawet wyborcy Rafała Trzaskowskiego chcieli, aby w Polsce wpływ na decyzje militarne mieli przedstawiciele obcych wywiadów lub osoby, którym niejasne relacje z nimi zostały bezwzględnie udowodnione. Rafał Trzaskowski chyba nie jest świadomy znaczenia i wpływu prezydenta na politykę militarną Polski. Taki sztab doradców jest skrajną kompromitacją dla tego kandydata
– dodaje.
W podobnym tonie wypowiada się Jan Parys, który w latach 1991–1992 pełnił funkcję ministra obrony narodowej, a w latach 2015–2018 szefa gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych.
Zestaw doradców jaki zaprezentował nam Rafał Trzaskowski dobitnie świadczy o nim samym. Do kogo jest mu najbliżej? Okazuje się, że do emerytowanych oficerów, którzy karierę zaczynali w głębokim PRL-u, i których działalność w ostatnich latach budzi wiele wątpliwości. Skład tej grupy był przykrą niespodzianką dla wielu obserwatorów w kraju i za granicą. Wydaje się, że Rafałowi Trzaskowskiemu nie zależy na budowaniu silnych atlantyckich stosunków między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Wydaje się, że będzie chciał odwrócić obecną politykę i tak jak to było za czasów Donalda Tuska całkowicie podporządkować Polskę interesom niemieckim
– mówi nam Jan Parys.
Podkreśla także, że polityka Rafała Trzaskowskiego wiąże się z dużym ryzykiem zerwania silnych sojuszniczych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi.
- To jest bardzo niebezpieczne dla Polski – dodaje.
O komentarz poprosiliśmy również jednego z członków Komisji Obrony Narodowej, przedstawiciela Koalicji Polskiej (PSL-Kukiz’15) Pawła Szramkę.
- Nie znam całego otoczenia Rafała Trzaskowskiego. Natomiast jeśli chodzi o gen. Pytla, to skoro są zarzuty wobec niego, to powinien zostać osądzony. Podejrzenia wobec tego wojskowego Rafał Trzaskowski powinien bardzo dobrze przemyśleć. Powinien sobie zadać pytanie czy na pewno chce takiego doradcę
– powiedział nam poseł Szramka.