Według wtorkowych zapowiedzi prokuratury, wszyscy troje mają usłyszeć zarzuty korupcyjne. Jak zastrzegła prok. Katarzyna Żołna z Prokuratury Regionalnej w Katowicach, informacje co do zarzutów czy treści zeznań zatrzymanych przekaże dopiero po zakończeniu wszystkich czynności z ich udziałem.
Całe postępowanie, prowadzone przez funkcjonariuszy krakowskiej delegatury CBA, dotyczy podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu spraw w zamian za korzyści majątkowe, a także powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych oraz samorządowych województwa małopolskiego. Śledczy badają też wątek udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne, w związku z pełnieniem tych funkcji.
Rzecznik CBA Temistokles Brodowski przypomniał, że wtorkowe zatrzymania to kolejna odsłona śledztwa, w którym łącznie do tej pory zatrzymano 24 osoby. Postępowanie to toczy się od 2016 r. W styczniu 2018 r. pierwsze zarzuty usłyszał w nim ówczesny senator Stanisław K. Wcześniej zrzekł się immunitetu chroniącego parlamentarzystę i został przez PiS zawieszony w prawach członka partii. Senat nie uwzględnił jednak prokuratorskiego wniosku o zgodę na zatrzymanie i aresztowanie K. - parlamentarzysta stawił się na przesłuchanie w prokuraturze, po którym zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe.
Według prokuratury, senator miał wywrzeć wpływ na wydanie decyzji o umorzeniu postępowania administracyjnego, które dotyczyło wpisania do rejestru zabytków budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów w Krakowie. W zamian za to - jak podawała Prokuratura Krajowa - senator miał przyjąć obietnicę udzielenia mu korzyści majątkowej w kwocie miliona złotych, przy czym połowa tych pieniędzy została przyjęta w formie darowizny wpłaconej na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, w której były senator pełnił funkcję prezesa.
Prokuratura zarzuciła też w ubiegłym roku K., że przyjął korzyść majątkową o wartości co najmniej 170 tys. zł w zamian za wywarcie wpływu na prezesa zarządu i członków zarządu PKP SA w zakresie podjęcia decyzji dotyczącej jednej z umów zawartych pomiędzy PKP a innym podmiotem gospodarczym, na mocy której krakowska firma miała otrzymać 4,4 mln zł jako udział w kosztach prowadzonej inwestycji rozbudowy dworca autobusowego w Krakowie.
Trzeci zarzut wobec K. dotyczy pośrednictwa przy załatwianiu sprawy penitencjarnej skazanego za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Według prokuratury senator miał pośredniczyć w zamianie sposobu odbywania kary przez skazanego na lżejszy system półotwarty, za co miał otrzymać korzyść majątkową o wartości co najmniej 24 tys. zł - wyposażenie w oświetlenie obiektów sportowych należących do Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym.