"Obaj są podejrzani o działanie na szkodę PGZ SA" – powiedział w piątek rzecznik tarnobrzeskiej prokuratury Andrzej Dubiel.
28 stycznia ubiegłego roku były rzecznik MON został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, na polecenie tarnobrzeskiej prokuratury. Oprócz Bartłomieja M. zatrzymani zostali wtedy także były poseł Mariusz Antoni K., były członek zarządu PGZ Radosław O., dwaj byli dyrektorzy PGZ S.A. i była pracownica MON.
Zostali oni zatrzymani w związku z prowadzonym od grudnia 2017 roku przez prokuraturę w Tarnobrzegu śledztwem dotyczącym niegospodarności, powoływania się na wpływy oraz fałszowania dokumentów przy okazji zawierania umów przez spółkę PGZ S.A.
Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu postawiła Bartłomiejowi M. m.in. zarzuty powoływania się "wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł".