Apelacje złożyły wszystkie strony. Prokuratura i bliscy zmarłej chcą kary 25 lat więzienia. Obrona - przyjęcia kwalifikacji prawnej nie zabójstwa, ale nieumyślnego spowodowania śmierci lub łagodniejszej kary za zabójstwo, jeśli sąd odwoławczy kwalifikacji nie zmieni. Sąd musi m.in. ocenić zamiar sprawcy, tzn. czy działał on z zamiarem bezpośrednim zabójstwa, o czym jest przekonana prokuratura i oskarżyciele posiłkowi. Wyrok - w przyszłym tygodniu.
Mieszkanka Dobrego Miasta (Warmińsko-Mazurskie) została uduszona we własnym mieszkaniu, zbrodnia miała miejsce w maju 2017 r. Według ustaleń olsztyńskiej prokuratury, 31-letni Rosjanin, mieszkaniec obwodu kaliningradzkiego, przywiózł kobiecie papierosy z przemytu. Była ona jednym z jego odbiorców. Doszło do kłótni, potem do szarpaniny. Zwłoki znalazł następnego dnia syn zmarłej.
Podejrzanego zatrzymano dwa miesiące później na przejściu granicznym w Gronowie; od tego czasu jest aresztowany. W poniedziałek do sądu odwoławczego nie był doprowadzany.
W śledztwie i przed sądem pierwszej instancji Rosjanin nie przyznał się do zabójstwa. Twierdzi, że chciał jedynie uspokoić i uciszyć - krzyczącą na niego i wypychającą go z mieszkania kobietę - bo obawiał się, że awantura ściągnie świadków i wyjdzie na jaw jego przemytnicza działalność. Zapewniał, że gdy wychodził z mieszkania, kobieta jeszcze żyła.
Prokuratura zarzuciła mu też kradzież mienia. Chodziło o rejestrator monitoringu, który był w mieszkaniu zainstalowany. Kobieta została już bowiem wcześniej napadnięta w związku z prowadzoną nielegalną działalnością, ze względów bezpieczeństwa zięć zainstalował jej więc kamery i system nagrywający na twardy dysk.
Sąd Okręgowy w Olsztynie przyjął, że doszło do zabójstwa z zamiarem ewentualnym, czyli że - dusząc słabszą od niego kobietę - Rosjanin powinien był przewidywać, iż skutkiem może być śmierć. Skazał go na 10 lat więzienia, ma on też zapłacić po 10 tys. zł nawiązki dwóm osobom - bliskim zmarłej.
Obrona stoi na stanowisku, że nie ma dowodów na przypisanie oskarżonemu zbrodni zabójstwa, uważa też ona, iż sąd nie miał podstaw do zasądzenia bliskim zmarłej nawiązek.
Inne zdanie ma prokuratura i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. W ich ocenie był zamiar bezpośredni zabójstwa, wcześniejsza niekaralność sprawcy w takiej sprawie nie powinna być okolicznością łagodzącą, a sprawiedliwą karą będzie 25 lat więzienia.
Oskarżyciele posiłkowi chcą też podwyższenia nawiązek z 10 tys. zł do 100 tys. zł.