Premier przypomniał prognozy Komisji Europejskiej, z których wynika, że polska gospodarka będzie rozwijała się w tym i przyszłym roku w tempie 3,3 proc. PKB. Dodał, że jego zdaniem prognozy te są "wysoce prawdopodobne". Jak zaznaczył, byłby to bardzo mocny wzrost w dobie spowolnienia gospodarczego na świecie.
Szef rządu podziękował przy tym i pogratulował wszystkim przedsiębiorcom i pracownikom tego, że „polska gospodarka cały czas trzyma się bardzo mocno”.
- Sądzę, że już wkrótce przestaniemy mówić o spowolnieniu gospodarczym wokół nas, a zaczniemy mówić o przyspieszeniu, choć oczywiście ten chiński koronawirus nam nie pomaga, bo na całym świecie jest pewne przypatrywanie się, co to zdarzy się w Chinach - dodał Morawiecki.
Morawiecki przypomniał też, że zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego, Polska w ub. roku miała 1,1 proc. nadwyżki na rachunku bieżącym w bilansie płatniczym.
Jak zaznaczył, to pewnego rodzaju miara nie tylko konkurencyjności polskich produktów i usług. - To jest jednocześnie pewna miara, która pokazuje, że niezależnie, że cały czas jesteśmy biorcą kapitału ze względu na to, że z mozołem wydostajemy się z tej niedoskonałości po PRL (…), pokazujemy, że potrafimy podbijać rynki zagraniczne – tutaj przykład LOT-u, który kupił 25 proc. lotniczego rynku czarterowego w Niemczech - wskazał szef rządu.
- To kolejne dane, które pokazują siłę polskiej gospodarki. Nadwyżka handlowa, nadwyżka na rachunku bieżącym, mocny wzrost PKB w tym roku i równie mocny w przyszłym roku – to dane, które pokazują optymizm polskiej gospodarki, optymizm polskich przedsiębiorców
- ocenił.
Komisja Europejska pokazała, że Polska będzie rozwijać się na poziomie 3,3% w 2020 wzrost PKB i 3,3% w 2021. W dobie spowolnienia gospodarczego na świecie jest to bardzo mocny wzrost - premier @MorawieckiM podczas wizyty w firmie Marco w #Gliwice.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) February 18, 2020
➡️ https://t.co/VSVkyg8EZq pic.twitter.com/VVFKRsrB1l
Morawiecki wyraził przekonanie, że „nie byłoby tych sukcesów”, gdyby nie takie przedsiębiorstwa, jak odwiedzana przez niego we wtorek w Gliwicach firma Marco. „To wspaniałe przedsiębiorstwo, które zostało zbudowane od podstaw w oparciu o znakomitą filozofię działania - włączającą pracowników na możliwie wielu etapach produkcji, weryfikacji jakości, handlu, pozyskiwania klientów” - mówił premier.
Jak dodał, pracownicy Marco są średnio lepiej opłacani, niż gdzie indziej, ale jednocześnie współtworzą wartość firmy. „Cieszę się też, że w ramach Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju firma pozyskała środki z NCBR, środki z PFR - na badania, na rozwój, na ten park technologiczny, który należy do jednego z najnowocześniejszych” - zadeklarował.
Szef rządu zaznaczył, że spółka ma ambicję być wzorcem, wartością referencyjną dla innych. „Oczywiście, w zestawieniu z gigantami międzynarodowymi nasze obroty są jeszcze niewielkie, ale jak patrzę na ambicję takich firm, patrzę na pracowników, co potrafią zrobić, jak dbać o jakość produktów, o poprawę wydajności, efektywności na każdym etapie; być jednocześnie beneficjentem tego, ale zarazem oddawać najlepsze swoje doświadczenie, wiedzę, pracowitość, dyscyplinę temu przedsiębiorstwu – to widzę, że przed Polską nie ma limitów rozwoju” - zaakcentował.