Premier pytany w TVP o wniosek marszałek Sejmu Elżbiety Witek do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem i prezydentem a Sądem Najwyższym - chodzi m.in. o przepisy konstytucji odnoszące się do podziału władz i powoływania sędziów - powiedział, że liczy, iż spór ten po rozstrzygnięciu Trybunału zakończy się.
"Z drugiej strony widzę, że jest grupa osób pracujących w systemie sądowniczym, której zależy na ciągłym jątrzeniu" - dodał Morawiecki.
Podkreślił, że to prezydent ma ostateczną prerogatywę powoływania sędziów. "Krajowa Rada Sądownictwa - taka czy inna - jest tylko krokiem w kierunku ostatecznej nominacji. Pan prezydent potwierdził tych sędziów, więc żaden sędzia nie ma prawa kwestionować statusu innych sędziów, dlatego musieliśmy teraz legislacyjnie zadziałać, mam nadzieję, że ta sprawa zostanie wyjaśniona" - powiedział szef rządu.