Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prawosławna wigilia w areszcie śledczym. "Posługa niezbędna i bardzo ważna"

Osadzeni wykazujący się stałą aktywnością w życiu religijnym wzięli udział w piątek w prawosławnej wigilii zorganizowanej dla nich w areszcie śledczym w Białymstoku. Na miejscu stawili się też bliscy. Podobne spotkanie odbyło się również w białostockim zakładzie karnym.

Autor:

W województwie podlaskim wierni Cerkwi w zdecydowanej większości obchodzą Boże Narodzenie według kalendarza juliańskiego, czyli trzynaście dni po katolikach. Wigilia przypada wtedy 6 stycznia w kalendarzu gregoriańskim.

Choć danych o liczbie osób prawosławnych przebywających w placówkach penitencjarnych w tym regionie nie ma, zwyczajem jest organizacja w Białymstoku i Hajnówce (tam wigilię zaplanowano na 15 stycznia) spotkań wigilijnych dla tych, którzy aktywnie uczestniczą w cerkiewnym życiu religijnym w aresztach czy zakładach karnych.

W piątek po południu takie spotkania odbyły się w areszcie śledczym i zakładzie karnym w Białymstoku. W sumie wzięło w nich udział około dwudziestu osadzonych, w areszcie – również ich bliscy. Tam na stole były m.in. ryby, pierogi, bigos i sałatka warzywna. Osadzeni dostali też paczki przygotowane przez Prawosławny Ośrodek Miłosierdzia "Eleos" i bractwa cerkiewne. Śpiewano kolędy.

Musimy pamiętać, że osadzeni wyjdą kiedyś na wolność i te relacje rodzinne są bardzo ważne i dbamy o to, żeby nie zostały utracone

- powiedział dziennikarzom rzecznik prasowy aresztu Kamil Tyburski. Dodał, że posługa więziennego kapelana jest istotna również w procesie resocjalizacji więźniów.

Mamy sporo osób wyznania prawosławnego, też dużo osób tymczasowo aresztowanych z ościennych krajów, którzy są tego wyznania i ta posługa jest niezbędna i bardzo ważna, ponieważ oni uczestniczą w nabożeństwach, chodzą do spowiedzi

- podkreślił.

W wigilii w areszcie uczestniczył ordynariusz prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej abp Jakub. Życzył więźniom, by była to ich ostatnia taka wigilia.

Każdy z nas popełnia grzechy, ale nie zawsze są one takie, że musimy być w miejscu odosobnionym. Ale nawet w tym miejscu, mimo iż jesteście odgrodzeni wysokim murem i siatką od pozostałego świata, nie jesteście odgrodzeni od miłosierdzia Bożego i od Boga. W każdym miejscu można porozmawiać z Bogiem, bo tą rozmową jest nasza modlitwa

- powiedział hierarcha.

Mówił o strachu i nadziei, które powinny towarzyszyć wierzącym. "Strach, że nie jesteśmy godni, by być zbawieni, powinien nam towarzyszyć przez całe życie, ale on ma też chronić przed popełnianiem kolejnych grzechów. Z drugiej strony powinna nam ciągle towarzyszyć nadzieja na miłosierdzie Boże (...). I między tymi skrajnościami, strachem i nadzieją powinniśmy prowadzić nasze życie" - mówił abp Jakub.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska