Jak poinformowała Izabela Sobczyk z łódzkiej policji, funkcjonariusze patrolujący nocą ze środy na czwartek dzielnicę Górna, chcieli skontrolować kierującego citroenem xsarą, która stała na włączonych światłach awaryjnych. Kiedy policyjny radiowóz zbliżył się do pojazdu, auto ruszyło, uciekając w kierunku ul. Przybyszewskiego.
"Policjanci podjęli pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, ale kierowca nie reagował na wydawane polecenia i dalej uciekał ulicami Łodzi. Pościg zakończył się dopiero na końcu ulicy bez wylotu. Zmuszony do zatrzymania mężczyzna kontynuował ucieczkę pieszo, lecz szybko został obezwładniony"
– relacjonowała Sobczyk.
Jak się okazało, 45-letni łodzianin kierował citroenem, mając w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Do tego, po sprawdzeniu w policyjnym systemie ujawniono, że mężczyzna był poszukiwany przez sąd w celu odbycia kary pozbawienia wolności za wcześniejsze przewinienia.
45-latek trafił do policyjnego aresztu. Stracił prawo jazdy i odpowie za kierowanie samochodem po pijanemu oraz za niezatrzymanie się do kontroli, co jest zagrożone karą nawet do 5 lat więzienia.