Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Policjant od razu reanimował postrzelonego człowieka

Policjant, który postrzelił 21-letniego mężczyznę na osiedlu w Koninie, od razu podjął reanimację – relacjonuje świadek zdarzenia Czesława Kurant.

Autor:

Ciało zastrzelonego 21-latka wciąż leży niedaleko wejścia na plac zabaw, ok. 20 metrów od budynku przedszkola Plastuś. Choć jest osłonięte parawanem, to jednak z okien pobliskiego bloku znajdującego się przy ul. Wyszyńskiego widać je wyraźnie. Wokół, na miejscu zdarzenia pracują policjanci z wydziału kryminalnego konińskiej policji. Czekają na przyjazd funkcjonariuszy z komendy wojewódzkiej w Poznaniu.

"Około godz. 10 usłyszałam głośny huk, to tak jakby zderzyły się dwa samochody" – opowiada mieszkanka bloku przy Wyszyńskiego Aleksandra Janicka. Przyznaje jednak, że nie widziała samego zdarzenia. Natomiast Czesława Kurant, która również mieszka w tym samym budynku, była świadkiem, jak zaraz po strzale do leżącego mężczyzny podbiegł policjant i zaczął go reanimować. "Za chwilę przy tym człowieku pojawiło się dwóch innych policjantów, który na zmianę prowadzili reanimację" – relacjonuje Czesława Kurant.

Obie kobiety podkreślają, że na placu zabaw nie było dzieci z opiekunami. "Jest brzydka pogoda, dlatego nikogo nie było na placu zabaw, ale zwykle są tam dziadkowie z wnukami" – podkreśla Janicka.

Dyrektorka Przedszkola Ilona Hamela również wyjaśnia, że z powodu złej pogody dzieci nie wychodziły na zewnątrz. Wskazuje, że, mimo, iż plac zabaw nie należy do przedszkola, tędy dzieci wychodzą na spacery. "Przed południem przebywały w pomieszczeniach od strony południowej, nic nie słyszały i nie widziały" – mówi Hamela.

Według oficjalnych informacji policji, tuż przed godz. 10. na ul Wyszyńskiego w Koninie funkcjonariusze chcieli wylegitymować trójkę młodych mężczyzn: 21-latka i dwóch 15-latków.

"Jeden z nich zaczął uciekać, w związku, z czym jeden z policjantów rozpoczął pościg. Mężczyzna pomimo okrzyków: stój policja nie reagował i uciekał dalej. Doszło niestety do sytuacji, że policjant musiał użyć broni. Mężczyzna pomimo reanimacji prowadzonej przez dwóch policjantów niestety zmarł"

- podał rzecznik prasowy policji w Koninie podkom. Marcin Jankowski.

Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Koninie. 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska