Biuro prasowe poznańskiej policji podało w poniedziałek, że zdarzenie miało miejsce w minionym tygodniu. Do komisariatu w Tarnowie Podgórnym przyjechali rodzice z nieprzytomnym dzieckiem. Powiedzieli policjantom, że dziecko nie reaguje na żadne bodźce i proszą o pomoc.
Nie było możliwości przetransportowania dziewczynki do szpitala karetką pogotowia, a liczyła się każda sekunda. Policjanci, którzy pełnili w tym dniu służbę podjęli natychmiastową decyzję: z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia dziecka, umieścili dziewczynkę na tylnej kanapie radiowozu. Mama dziewczynki monitorowała jej czynności życiowe
– podała policja.
Funkcjonariusze używając sygnałów pojazdu uprzywilejowanego przetransportowali dziecko do szpitala. W drodze poinformowali szpitalną izbę przyjęć, żeby była gotowa na przejęcie nieprzytomnej dziewczynki.
Policja podała, że transport do szpitala, mimo godzin szczytu komunikacyjnego, trwał kilkanaście minut. Tam dziecku zapewniono pełną opiekę medyczną