- Akt oskarżenia przeciwko nim został skierowany do Sądu Rejonowego w Hrubieszowie – poinformował Artur Szykuła, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, która prowadziła postępowanie.
Zarzuty wobec funkcjonariuszy dotyczą odstąpienia przez nich od skierowania wniosku o ukaranie w sprawie dotyczącej wykrycia nielegalnego składowiska odpadów w Strzyżowie. "Mimo ujawnienia tego wysypiska nie podjęto stosownych czynności. Prowadzone postępowanie o wykroczenia nie zakończyło się skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie" – powiedział Szykuła.
Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, za które grozi kara do trzech lat więzienia.
Na początku marca Prokuratura Okręgowa w Zamościu poinformowała o skierowaniu do sądu w Hrubieszowie aktu oskarżenia przeciwko 9 osobom, którym zarzuciła udział w nielegalnym składowaniu odpadów w Strzyżowie. Gromadzone tam tysiące ton odpadów komunalnych mogły zagrażać zdrowiu ludzi.
Oskarżeni to przedstawiciele firmy, która składowała odpady w Strzyżowie oraz trzech innych podmiotów zwożących tam śmieci z różnych części kraju. Odpady trafiały do wyrobiska po kopalni piasku, które nie było do tego przystosowane. Jego rekultywacja miała być prowadzona z wykorzystaniem kompostu z odpadów zielonych, minerałów i ziemi. W dokumentacji dotyczącej odpadów składowanych w Strzyżowie nie podawano prawdy.
Badania próbek gleby, wody i śmieci w Strzyżowie wykazały, że składowanie tam odpadów komunalnych mogło zagrażać życiu i zdrowiu ludzi, spowodować zanieczyszczenie wód i gleby oraz szkodzić zwierzętom i roślinom. Proceder zwożenia śmieci trwał od 2015 do 2017 r. Nie wiadomo dokładnie, ile odpadów tam trafiło, ale - jak mówił Szykuła – były to tysiące ton. Sprawę nielegalnego składowania odpadów w Strzyżowie nagłośniła w 2017 r. telewizja TVN.