Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu nadkom. Magdalena Korościk poinformowała w czwartek, że do pożaru doszło w nocy z 13 na 14 grudnia ubiegłego roku.
"Na terenie jednego z wałbrzyskich zakładów doszło do podpalenia składowanych tam 40 ton makulatury. Sprawca podłożył ogień w czterech miejscach. Pożar zauważyli pracownicy, którzy powiadomili straż pożarną. W wyniku zdarzenia spaleniu uległa część odpadów, rozdzielnia elektryczna oraz główny przewód zasilający. Straty oszacowano na kwotę prawie 7 tys. zł"
- powiedziała policjantka.
Wyjaśniła, że funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą wałbrzyskiej komendy miejskiej na podstawie zdjęć z kamer monitoringu i pracy operacyjnej ustalili, że prawdopodobnego sprawcę podpalenia. To 46-letni mężczyzna.
"Prowadząc działania, dotarli do miejsca jego pobytu i zatrzymali go przed Nowym Rokiem. Mężczyzna usłyszał już zarzuty umyślnego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach oraz zniszczenia. W czasie przesłuchania przyznał się do zarzucanych czynów, jednak nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć przyczyn swojego postępowania"
- powiedziała Korościk.
Dodała, że mężczyzna za popełnione przestępstwa odpowie przed sądem. Grozi za nie nawet do 10 lat pozbawienia wolności.