W poniedziałek, 17 lutego, doszło do serii pożarów na terenie powiatu pleszewskiego. Od godziny 13 strażacy interweniowali w Kajewie, Grodzisku i Zadowicach. Gasili baloty słomy.
Sprawą zajęła się policja, ponieważ dowody świadczyły o podpaleniach. Mundurowi zatrzymali 26-letniego mieszkańca gminy Gołuchów, który przyznał się do podpaleń. Jednak nie wyjaśnił policjantom powodów swojego zachowania.
"Jak ustalono, pomiędzy miejscowościami, w których podkładał ogień, poruszał się samochodem, a po podpaleniu, przez kilkanaście minut obserwował pracę strażaków"
- powiedziała asp. Monika Kołaska.
26-latkowi grozi do 5 lat więzienia. Straty powstałe w wyniku pożarów oszacowano na 25 tys. złotych.