Obietnicę związaną z utworzeniem w Gdańsku dziesięciu domów dziennej opieki Płażyński złożył na konferencji prasowej zorganizowanej wczoraj w Nowym Porcie w Gdańsku. Przypomniał, że jest to jeden z jego „sześciu niezwykle istotnych projektów infrastrukturalnych dla całego Gdańska”.
Płażyński wyjaśnił, że domy dziennej opieki nie miałyby pełnić funkcji „domów spokojnej starości”, ale zapewniać opiekę „w ciągu tych ośmiu godzin w ciągu dnia”. Miałyby one być przeznaczone dla „seniorów, którzy wymagają opieki, bo na przykład potrzebują rehabilitacji, albo nie mogą zostać sami w domu, bo - ze względów zdrowotnych - ta opieka powinna być zapewniona, ale też nie wymagają całodobowej hospitalizacji”.
Kandydat Zjednoczonej Prawicy dodał, że placówki takie miałyby być przeznaczone dla osób, którymi na co dzień opiekuje się rodzina, a które wymagają opieki „w czasie, gdy dzieci, wnukowie muszą iść do pracy, muszą zarabiać".
Płażyński chciałby, by powstało co najmniej 10 takich domów, a każdy z nich byłby przeznaczony na minimum 30 osób. Domy miałyby oferować "opiekę geriatryczną i rehabilitacyjną" oraz – jak powiedział - opiekę związaną z „pomaganiem w codziennych sprawach, które często są kłopotliwe, bo np. wymagają dłuższego spaceru czy pójścia gdzieś na drugi koniec Gdańska”.
Domy byłyby takimi lokalnymi centrami wsparcia – podkreślił.
Kandydat chce też zaproponować specjalne preferencje dla seniorów, którzy chcieliby korzystać z miejskich basenów.
Te baseny w Gdańsku zaczęły powstawać, jest już ich kilka, powinny one być jednak powszechne. Budujemy bardzo drogie baseny, a z drugiej strony ceny za wejście na te baseny są takie, że seniorów między innymi nie bardzo stać na to, by z tej infrastruktury korzystać - powiedział.
Dodał, że basen to jest najzdrowsza forma aktywności sportowej, bo nie obciąża stawów.
Jest dla osób w każdym wieku – podkreślił.