Lipiec podczas konferencji prasowej w Kielcach ocenił, że kończy się "bardzo ważna" kampania wyborcza. "Pragnę wyrazić ogromną wdzięczność tym wszystkim mieszkańcom województwa świętokrzyskiego, z którymi mieliśmy przyjemność spotykać się na wyborczym szlaku. Dziękuję za te dobre spotkania, dobre rozmowy, za podpowiedzi i dobro słowo, jakie otrzymywaliśmy od naszych wyborców" – podkreślił.
Polityk zadeklarował, że jeśli przedstawiciele PiS otrzymają "z woli mieszkańców" władzę w regionie, to staną "na wysokości zadania". "Dotrzymamy słowa, z całą pewnością tego zaufania jakim nas obdarzą mieszkańcy ziemi świętokrzyskiej nie zmarnujemy (…) Chcemy dobrej synergii z rządem, albowiem tylko dzięki temu współdziałaniu możemy nasz region, ziemię świętokrzyską wydźwignąć z trudnej sytuacji w jakiej się znalazło" – zaznaczył polityk.
Jak mówił, polski rząd przedłożył "bardzo dobre pomysły" na samorządną Polskę. "Są programy dedykowane dla gmin, powiatów, dla poszczególnych regionów. I tylko od dobrej woli rządzących zależy, czy zdołamy wypełnić to najważniejsze zadanie, jakim jest służba mieszkańców tej ziemi" – zauważył Lipiec.
Lider świętokrzyskiego PiS kampanię prezydencka w Kielcach ocenił jako "dziwną", nawiązując do faktu, że nie udało się zorganizować żadnej debaty pomiędzy ubiegającym się o piątą kadencję, popieranym przez Zjednoczoną Prawicę Wojciechem Lubawskim a - jak wynika z sondaży – jego głównym rywalem europosłem Bogdanem Wentą (komitet "Projekt Świętokrzyskie"). Jak tłumaczyła w mediach pełnomocnik komitetu wyborczego Wenty Danuta Papaj, europoseł nie mógł wziąć udziału w debetach, z powodu obowiązków w Brukseli.
"(Bogdan Wenta) dzisiaj uznaje, że ważniejsze są sprawy w Brukseli, niż tutaj, w stolicy tego regionu, w Kielcach. To jest rzecz niepojęta, bo tak naprawdę unijne dyrektywy nakazują, aby w czasie kampanii wyborczej, być tutaj, w regionie (…)"
– ocenił Lipiec.
Jak mówił, obecnie rządzący województwem świętokrzyskim, doprowadzając je do "najbiedniejszych regionów nie tylko w Polsce uznają, że zarzucamy im, że oni nic nie robią, że województwo się rozwija". "No szkoda żeby się zwijało (…) Za rządów PO nasz kraj też się rozwijał, ale to przecież nie o taki rozwój chodziło. To dopiero za rządów Prawa i Sprawiedliwości nastały dobre programy społeczne, naszym wzrostem gospodarczym umieliśmy się podzielić z tymi, którzy potrzebują wsparcia od państwa (…) Dzisiaj bieda z naszego krajobrazy bez mała zniknęła" – podkreślił Lipiec.
Przewodnicząca wojewódzkiego zespołu samorządowego PiS posłanka Anna Krupka oceniła, że będący marszałkiem województwa od 2006 r. Adam Jarubas (PSL) nie widzi problemów mieszkańców regionu.
"Dziś ta zmiana jest możliwa, jest bardzo potrzebna. Bo z jednej strony województwo świętokrzyskie jest najszybciej wyludniającym się województwem w kraju, najmniej atrakcyjnym dla inwestorów, z jednym z najniższych wzrostów PKB w Polsce, a z drugiej strony ten ogromny potencjał jakim są środki unijne, jest nadal niedobrze wykorzystywany, a czasami wcale niewykorzystywany"
– oceniła Krupka.
Jarubas odniósł się kilka dni temu do statystyk gospodarczych, jakie podawali działacze świętokrzyskiego PiS, krytykując obecny zarząd województwa świętokrzyskiego. "Statystykami można do woli manipulować i stworzyć wrażenie, że tu jest rzeczywiście sodoma i gomora" – stwierdził Jarubas, który zaapelował do polityków PiS: "To są wybory na ludzi, którzy tutaj pracują i mieszkają, a nie spadochroniarze z Warszawy, którzy przyjechali dwa lata temu do naszego województwa i uważają, że mają najlepsze recepty na jego rozwój. Z całym szacunkiem dla tych ludzi - niech się wezmą do swojej roboty i nie psują samorządów" – dodał marszałek.
Liderzy świętokrzyskiego PiS i towarzyszący im kandydacie na radnych sejmiku województwa i rady Miasta Kielce, zachęcali także do udziału w niedzielnym głosowaniu w ramach kampanii "Weź sąsiada na wybory". Jak tłumaczył Lipiec, chodzi m.in. o sytuacje, gdy ktoś ma problem z poruszaniem się czy gdy uważa, że jego głos nie ma znaczenia. "Z całą pewnością każdy z nas ma takie argumenty, aby zachęcić mieszkańców Świętokrzyskiego do udziału w wyborach. Apelujemy do wszystkich mieszkańców o udział w wyborach samorządowych (…)" – podkreślił lider świętokrzyskiego PiS.
W 2014 r. w wyborach do świętokrzyskiego sejmiku wygrało PSL, zdobywając 17 z 30 miejsc. Ludowcy mogliby rządzić samodzielnie, ale władze partii zdecydowały, że koalicja z PO (trzy mandaty) zostanie przedłużona na kolejną kadencję. Osiem mandatów zyskał PiS, a dwa SLD-Lewica Razem