Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pikieta wściekłych aborcjonistek. Policjanci musieli użyć gazu

Kilkaset osób wzięło w poniedziałek udział w pikiecie z okazji Dnia Kobiet zorganizowanej w okolicach wrocławskiego Rynku. Podczas manifestacji doszło do przepychanek z policją. Użyto gazu łzawiącego. Zatrzymana została jedna osoba.

Happening pod hasłem "Dzień Kobiet bez kompromisów" rozpoczął się o godz. 18 przy ulicy Świdnickiej. Ustawiono tam cztery klatki, w których stanęły kobiety. Obok każdej z nich stanął mężczyzna w przebraniu biskupa, księdza, Andrzeja Dudy oraz policjanta.

"Przez wyrok tzw. Trybunału Konstytucyjnego kobiety w Polsce nie chcą w ogóle być w ciąży, nie chcą rodzić. Kler chce nas zagonić do kościoła i do kuchni i nie chce, żebyśmy miały jakiekolwiek prawa, bo kobieta ma być posłuszna. (…) Politycy prawicowi też chcą, żebyśmy były posłuszne i nie domagały się swoich praw. Policja, która zamiast zajmować się przemocą w rodzinie, zamiast łapać złodziei, bandytów, pałuje nas na ulicach polskich miast"

- mówiła jedna z organizatorek wrocławskiej pikiety.

"W Dzień Kobiet nie chcemy ani kwiatów, ani życzeń, ale pełni praw kobiet, pełni praw człowieka. Tego się dzisiaj domagamy" - podkreślała.

Po wystąpieniach kilkaset osób ruszyło ulicami okalającymi Rynek. Gdy uczestnicy manifestacji wyszli na ulicę Kazimierza Wielkiego, drogę zablokowała im policja. Część manifestujących bocznymi uliczkami ominęła blokadę.

Według informacji podawanych przez lokalne media, pomiędzy demonstrantami a policją doszło wówczas do szarpaniny. Użyto gazu łzawiącego.

Zatrzymana została jedna osoba, która została przewieziona na komisariat przy ulicy Trzemeskiej. Tam też udała się cześć manifestujących.

Do wydarzeń odniósł się na Twitterze poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. "Policja we Wrocławiu postanowiła dzisiaj sprawić protestującym kobietom prezent i potraktowała je gazem, a niektóre osoby zatrzymała. Od razu wystosowałem pismo do Komendanta Wojewódzkiego Policji z zapytaniem o faktyczną i prawną podstawę do wyżej wymienionych czynności" – poinformował.

Rzecznik Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu asp. szt. Łukasz Dutkowiak potwierdził wieczorem, że podczas manifestacji zatrzymana została jedna osoba. "Był to agresywny mężczyzna, który nie stosował się do zaleceń policjantów. Biegnąc jedną z ulic, przewrócił się, a następnie podniósł i zaczął rzucać w policjantów przedmiotami. Policjanci zastosowali wobec niego środki przymusu bezpośredniego. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do jednego z wrocławskich komisariatów. W tej chwili trwają czynności z jego udziałem" – przekaza,ł dodając, że do czasu zakończenia przesłuchania policja nie udziela dalszych informacji. 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Polska