Do wypadku doszło 8 marca 2019 r. około godziny 4:25 na jednej z głównych ulic w Sopocie. Kierujący volkswagenem passatem Damian K., jadąc z Gdyni, uderzył w słup trakcji elektrycznej i wiatę przystankową. W aucie, oprócz oskarżonego było jeszcze czterech mężczyzn. Dwóch zginęło na miejscu, a trzech, w tym Damian K., zostało rannych. Przed wypadkiem samochód nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Kierowca na widok radiowozu policji odjechał z dużą prędkością.
Funkcjonariusze chcieli zatrzymać pojazd w związku z informacją o kradzieży przez mężczyzn koła ratunkowego z molo w Gdyni-Orłowie. Skradziony przedmiot znaleziono później w bagażniku passata.
Według ustaleń prokuratury, Damian K. jechał w terenie zabudowanym z prędkością ok. 200 km/h. Był też pijany, miał we krwi 1,5 promila alkoholu.
Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut "nie zatrzymania się do kontroli drogowej" oraz "umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, w wyniku czego spowodował wypadek, w następstwie którego śmierć poniosły dwie osoby, a dwie doznały obrażeń ciała". Przestępstwo to zagrożone jest karą do 12 lat więzienia.
Damian K. jest mieszkańcem Warszawy. Był już wcześniej karany za rozbój. Prokuratura wykryła też, że mężczyzna ma na koncie inne przestępstwa, w tym przywłaszczenie samochodu oraz wyłudzenie kredytu z banku na kwotę ponad sześciu tysięcy złotych. W trakcie śledztwa 32-latek przyznał się do popełnienia wszystkich czynów. Przebywa w areszcie.