W połowie lutego prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał deklarację LGBT+. Dokument zakłada działania w takich obszarach, jak bezpieczeństwo, edukacja, kultura i sport, administracja, a także praca. W dziedzinie edukacji w deklaracji zapowiedziano m.in. wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Radny Jacek Ozdoba zaapelował na konferencji prasowej do wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery, żeby "skontrolował kwestie zgodności z obowiązującymi przepisami deklaracji LGBT+ podpisanej przez Trzaskowskiego". Zwrócił uwagę, że "obowiązujące przepisy konstytucji - art. 48 - mówi o tym, że rodzice mają prawo do wychowywania swoich dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami i ze swoim systemem wartości". Jego zdaniem, "deklaracja LGBT+ ingeruje właśnie w kwestie związane ze swobodą i możliwościami zapisanymi w tym artykule konstytucji".
Kolejna wątpliwość jest taka, że Trzaskowski podpisał zobowiązanie stolicy na wielu płaszczyznach, m.in. przekazanie na rzecz środowisk LGBT nieruchomości, lub finansowanie programu "Latarnik", bez zgody Rady Miasta Warszawy
- wskazał Ozdoba. Ocenił, że to "absolutnie skandaliczny precedens".
"Nie dość, że prezydent Trzaskowski łamie konstytucję, to jeszcze ustawę o samorządzie gminnym, dlatego prosimy wojewodę, jako organ kontrolny wobec gmin, powiatów i miast, żeby skontrolował, na ile postępowanie prezydenta stolicy jest zgodne z kodeksem postępowania czy też z konstytucją"
- podkreślił radny. "Uważamy, że on łamie prawo, a to jest absolutnie niedopuszczalne" - dodał.
Ozdoba wyraził opinię, że "Trzaskowski powinien się jednoznacznie wycofać z tej deklaracji, a na najbliższym posiedzeniu Rady Warszawy poinformować radnych, jakie są koszty wprowadzenia wszystkich elementów deklaracji LGBT+".
Warszawski radny Jan Strzeżek podkreślił, że "już w trakcie kampanii przed wyborami samorządowymi mówiliśmy - Warszawa może być albo pragmatyczna, albo ideologiczna. Nie mija więcej niż cztery miesiące od wyborów i okazuje się, że Warszawa jest zdecydowanie ideologiczna". "To, że prezydent Trzaskowski podpisuje tego typu deklaracje jest niedopuszczalne" - dodał. Zwrócił również uwagę, że "Trzaskowski nie zapowiadał tego w trakcie kampanii, więc można powiedzieć wprost, że oszukał warszawiaków".
Strzeżek zapowiedział również debatę, zapoczątkowaną przez Porozumienie, "nad powstaniem Konstytucji Dla Rodziny, dokumentu, który sprawi, że to rodzice będą decydowali o czym będą uczyły się ich dzieci oraz w jakim wieku". "Nie ma zgody na to, żeby, tak jak według WHO, dzieci w wieku 0-4 lata poznawały swoją seksualność i to, jak mogą czerpać z tego przyjemność" - podkreślił radny. "Nie ma na to zgody zarówno Porozumienia, nas, jako warszawskich radnych, ani zgody całego obozu Zjednoczonej Prawicy, dlatego rozpoczniemy pracę nad takim dokumentem w najbliższych tygodniach" - powiedział.
W dokumencie opracowanym w 2012 r. przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) przedstawiono zalecane standardy edukacji seksualnej, które określają, co dzieci i młodzież w zależności od wieku powinny wiedzieć i rozumieć, jakie sytuacje i wyzwania czekają na nie i jak powinny sobie z nimi radzić, a także, jakie wartości i postawy powinny zostać w ich przypadku ukształtowane.
Jak podkreślają ich autorzy, standardy dotyczą wszystkiego, co należy rozwinąć u dzieci i młodzieży tak, aby utrzymały zdrowie, wykazywały pozytywne nastawienie i czerpały satysfakcję z własnej seksualności.
W dokumencie podkreślono, że edukacja seksualna człowieka rozpoczyna się w momencie narodzin i trwa całe życie. Zwrócono uwagę, że najistotniejszą rolę, zwłaszcza we wczesnym okresie rozwoju dziecka, odgrywają rodzice. Stanowią oni także wzorce pełnienia ról płciowych oraz wyrażania emocji, seksualności i czułości.
Autorzy publikacji zaznaczają, że edukacja seksualna powinna być dostosowana do wieku, stopnia rozwoju młodych osób i zdolności rozumienia, a także do kultury, z jakiej się wywodzą, uwzględniając społeczno-kulturową tożsamość płci.