Muzeum można zwiedzać od soboty od godz. 10.
"To jest muzeum, w którym przemawiają przede wszystkim sami jego bohaterowie. Sami wprowadzają widza, aby pociągnąć go dalej" – mówił podczas otwarcia dyrektor instytucji Marcin Adamczewski.
Zwrócił uwagę, że myślą przewodnią ekspozycji jest zdanie "Wszystko co Polskę stanowi", które wypowiedział Jan Paweł II w 1979 r. na placu Zwycięstwa w Warszawie.
"Wybrałem właśnie to zdanie, a nie słynne do Ducha Świętego, ponieważ chcieliśmy przez pryzmat tych wielkich postaci pokazać Polskę w latach 1991-2005" – wyjaśnił Adamczewski.
Ekspozycja ma charakter multimedialny. W każdej części słychać głos lub widać obraz z nagraniem jednego z bohaterów, których przeplatające się losy pokazane są równolegle.
Charakter ten widać choćby w pokoju zwiedzania, poświęconym dzieciństwu kard. Stefana Wyszyńskiego i jego dorastaniu w zaborze rosyjskim. Autorzy ekspozycji wyeksponowali powiększoną fotokopię świadectwa chrztu przyszłego prymasa, napisaną po rosyjsku i podpisaną – po polsku – przez ojca kard. Wyszyńskiego. Ponadto napisy na ścianach, oznaczające nazwy miejscowości, z którymi związany był młody prymas, są tak zrobione, że zależnie od kąta patrzenia na nie są napisane po polsku lub po rosyjsku.
Wicepremier @PiotrGlinski: Jan Paweł II wciąż jest najczęściej wymieniany jako osoba najważniejsza dla Polaków*
— Ministerstwo Kultury (@MKiDN_GOV_PL) February 27, 2020
Muzeum @MT5_14 będzie dostępne dla zwiedzających od soboty ?
*46%, NCK/TNS Polska 2016 pic.twitter.com/TZ66RWicpQ
Poszczególne pokoje – strefy muzeum – oddzielają ściany akustyczne, by odgłosy z jednego pokoju nie zakłócały dźwięków w innych. W sekcji "Dialog" na jednej ze ścian pokazywany jest np. Wiesław Gomułka nazywający prymasa "nieodpowiedzialnym pasterzem", na drugiej, jakby odpowiadający mu swoim przemówieniem, kard. Wyszyński mówiący o "potrzebie miłości własnego państwa".
Kolejne pokoje, jak "Matka", "Pokój łez", "Kraków", "Zło dobrem zwyciężaj" przesycone są symbolami, które wspólnie z muzyką, archiwalnymi nagraniami, światłem czy z eksponowanymi pamiątkami tworzą wielowątkową rzeczywistość skłaniającą do refleksji.
"Chcemy wielowarstwowo pokazywać, zwłaszcza młodym ludziom, kontekst danego aspektu życia naszych bohaterów" – wyjaśnił dyrektor muzeum.
Odwiedzający dziś muzeum dziennikarze i goście mocno przeżyli zwłaszcza salę "Urbi et Orbi", która pokazuje ostatnie chwile pontyfikatu Jana Pawła II.
"Muzeum zaskakuje rozwiązaniami formalnymi i kreatywnością zespołu je tworzącego. Udało się połączyć tu tyle funkcji jednocześnie: symboliczną, estetyczną, poznawczą. Ma przesłanie ponadczasowe"
– zauważył minister Piotr Gliński po obejrzeniu wystawy.
Poruszenia nie krył również kard. Kazimierz Nycz. "Muzeum eksponuje mocno to, czego chcieli nas nauczyć i co nam chcieli zostawić kard. Wyszyński oraz Jan Paweł II" – powiedział. Zwrócił uwagę, że otwarcie muzeum zbiega się z obchodzonym w tym roku stuleciem urodzin Jana Pawła II i z nadchodzącą beatyfikacją kard. Wyszyńskiego.
"Udało się tu nie tylko pokazać, jak ich drogi się łączyły, ale też, jak pontyfikat Jana Pawła wypływał z posługi prymasa. Można powiedzieć, że w jakimś sensie powołanie Jana Pawła II na Piotra naszych czasów było nie tylko zakorzenione w polskości, ale też w nauczaniu i stylu posługi prymasa Wyszyńskiego"
– powiedział metropolita warszawski.