We wcześniejszym meczu półfinałowym Grupa Azoty Chemik wygrała z ŁKS Commercecon Łódź 3:0. Policzanki i Budowlane już miały okazję spotkać się w finale Pucharu Polski - w 2017 roku w Zielonej Górze wygrał Chemik 3:0.
Budowlane w sobotnim meczu miały nieco ułatwione zadanie. Ich rywal zagrał bez swojej liderki, rozgrywającej Katarzyny Skorupy, która przechodzi rehabilitację nadgarstka. Jej zmienniczka Paulina Zaborowska zagrała na tyle, na ile potrafiła, ale w 100 procentach nie była w stanie zastąpić byłej reprezentantki Polski.
Łodzianki wygrały bez straty seta, ale w każdym z nich musiały mocno się napracować. W ekipie Radomki brylowała Bruna Honorio Marques (27 pkt w całym spotkaniu), ale tym razem nieco słabiej zagrała Janisa Johnson, którą świetnie blokowały siatkarki Budowlanych. W ekipie Błażeja Krzyształowicza tradycyjnie już mocnym punktem była Veronica Jones-Perry.
Kluczowym momentem pojedynku był drugi set, którego końcówka była niezwykle emocjonująca. W niej radomianki obroniły trzy setbole, ale ataku Zuzanny Góreckiej nie były już w stanie powstrzymać. W trzeciej partii obie drużyny grały falami, przy stanie 7:7 Budowlane popisały się udaną serią, którą zatrzymał dopiero czas na żądanie trenera Radomki Riccardo Marchesiego. Przewaga łodzianek cały czas wynosiła jednak kilka punktów. Po nieudanym ataku Jones-Perry zmniejszyła się ona do trzech "oczek", ale finisz należał już do Budowlanych.
Finałowy mecz rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 14:45. Łodzianki mają w dorobku dwa trofea, Chemik aż osiem.