To pierwsze dwa akty oskarżenia w śledztwie dotyczącym działalności spółki TeleOpieka24, które od października 2017 r. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.
Podejrzanych w tym postępowaniu jest łącznie 15 osób. W tym trzy osoby osoby kierujące tą spółką - to Paweł K., który powołał spółkę, oraz współpracujący z nim Maciej P. i Anna H. Prokuratura zarzuciła im działanie w grupie przestępczej i masowe oszustwo na szkodę ponad 1,7 tys. osób. Zdaniem śledczych, klientów spółki TeleOpieka24 oszukano na łączną kwotę 13 mln zł.
Pierwsi oskarżeni to Anna G., która pracowała dla spółki jako przedstawiciel handlowy, oraz Cezary G. - kurier w spółce TeleOpieka24. Annę G. oskarżono o doprowadzenie do zawarcia niekorzystnych umów przez 42 osoby, które zaciągnęły zobowiązania w łącznej wysokości 630 tys. zł – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski. Według prokuratury kobieta przyznała się do zarzutów.
Z kolei Cezary G. jest oskarżony o doprowadzenie do podpisania niekorzystnych umów przez 10 pokrzywdzonych. On również – zdaniem prokuratury – przyznał się do zarzutów.
Prok. Czułowski poinformował, że obie oskarżone osoby złożyły wnioski o dobrowolne poddanie się karze. "Z uwagi na ich współpracę z organami ścigania uzgodnione z nimi zostały kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem ich wykonania oraz grzywny" - dodał prokurator.
Z ustaleń prokuratury wynika, że spółka TeleOpieka24 oferował klientom różne produkty. Były to usługi dla osób starszych – pośrednictwo w uzyskaniu pomocy medycznej, usługi remontowej i pomoc w codziennych czynnościach. TeleOpieka24 sprzedawała też usługi reklamowe drobnym przedsiębiorcom, a umowy były oferowane przez sieć telemarketerów, kurierów i przedstawicieli spółki.
Klienci, podpisując umowy na te usługi, byli – jak ustaliła prokuratura - wprowadzani w błąd. Oszukiwano ich zarówno co do warunków świadczenia usług, jak i możliwości wypowiedzenia podpisanych umów. "Zdarzało się, że umowa była im podsuwana do podpisu pośród innych dokumentów dotyczących zupełnie innych usług. W innych przypadkach przedstawiciele TeleOpieki24 podawali się za studentów, a podpisywany dokument miał być jedynie potwierdzeniem udziału w ankiecie, niezbędnej do zaliczenia praktyki na uczelni" – mówił wcześniej prokurator Czułowski.
Inny razem przedstawiciele TeleOpieki24 mówili klientom, że proponowana usługa finansowana jest ze środków Unii Europejskiej i kosztuje jedynie złotówkę.