"Przyczyną wynajęcia aresztantów jest niechęć specjalistycznych firm do prac przy zakażonym drobiu” – powiedział Żarnecki.
Wyjaśnił, że obowiązek i koszty związane z gazowaniem, transportem i utylizacją zarażonego drobiu w tym konkretnym przypadku spoczywają na Powiatowym Lekarzu Weterynarii w Ostrowie Wlkp., na terenie którego stwierdzono chorobę.
Jego zdaniem firmy specjalizujące się w załadunku drobiu nie chciały przyjąć zlecenia do Topoli Osiedla, ponieważ „nie chcą wchodzić do kurników, gdzie jest choroba”.
„Okazuje się, że inni drobiarze rezygnują później z usług firm, które uczestniczyły w pracy przy chorym drobiu” – powiedział Żarnecki. Dlatego – jak wytłumaczył - trzeba było poszukiwać „siły roboczej” m.in. w ostrowskim areszcie śledczym.
„To jest bardzo trudna praca, trzeba mieć ludzi na zmianę, żeby sprawnie to wszystko robić i zapewnić zmianowość w pracy” - powiedział. Prace załadunkowe mogą potrwać do porannych godzin w niedzielę. Utylizacja nastąpi w oddalonym ponad 200 km Śmiłowie k. Piły - tam zagazowany drób zostanie przerobiony na mączkę.
"Są przygotowane odpowiednie auta, zabezpieczone tak, żeby nic się z nich nie wydostawało. Na wszelki wypadek transportowi towarzyszyć będzie konwój ze środkami dezynfekcyjnymi" – poinformował Żarnecki.
Przed wpuszczeniem gazu, kurniki zostały uszczelnione. „To najbardziej humanitarna metoda zabijania zwierząt poprzez dozowanie dwutlenku węgla. Zwierzęta łagodnie wchodzą w fazę snu i umierają” – powiedział z-ca głównego Lekarza Weterynarii dr Mirosław Welz.
W pobliżu ogniska choroby pojawiły się patrole policji; mają zadbać, by nie pojawiły się tam osoby postronne. "Wirus może się przenosić w różny sposób - m.in. przez ludzi, sprzęt, zwierzęta" – wymienił Żarnecki.
Stwierdzony u 65 tys. kur niosek chorych na ptasią grypę wirus H5N8 w miejscowości Topola Osiedle nie jest groźny dla ludzi, ale jest śmiertelny dla ptaków.
W piątek powołano sztaby kryzysowe w powiecie ostrowskim i wojewódzki w Poznaniu, które kontrolują sytuację. Nadal przyczyny zarażenia nie są znane.