Do zdarzenia objętego aktem oskarżenia doszło w pierwszych godzinach 2017 roku. Bjorn G. świętował przyjście Nowego Roku w jednym z lokali w centrum Opola. Kiedy wyszedł ze znajomymi, został zwyzywany przez przechodzącego ulicą Bartosza K.
Jak zeznał przed sądem pokrzywdzony, choć nie zna języka polskiego, to zrozumiał niektóre wulgaryzmy pod swoim adresem. Kiedy mimo to chciał złożyć życzenia agresywnemu przechodniowi, ten niespodziewanie wyjął ostre narzędzie, którym ciął obcokrajowca w twarz. Ostrze przecięło na wylot policzek mężczyzny. Niemiec z mierzącą 11 cm raną został przewieziony do szpitala.
Inaczej sprawę przedstawiał podsądny. Według jego wersji wydarzeń, to on został napadnięty przez dwóch rosłych, nieznanych mu mężczyzn. Zaprzeczył, żeby miał jakikolwiek ostry przedmiot. Powiedział, że ze strachu przed napastnikami uciekł z miejsca zdarzenia i nie wie, dlaczego napotkany patrol policji powiązał go z zadaniem rany pokrzywdzonemu. Mężczyzna podkreślał, że chociaż w przeszłości był już karany, to nie rozumie powodów, dla których stanął kolejny raz przed sądem.
Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego i wymierzył mu karę 20 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.