Przedstawioną w Urzędzie Wojewódzkim w Łodzi analizę kosztów ponoszonych przez łodzian w związku z dostawą wody i odprowadzaniem ścieków spółka Wody Polskie przeprowadziła na wniosek wiceministra funduszy i polityki regionalnej Waldemara Budy.
"Niestety, obawy przekazywane wcześniej przez łodzian są uzasadnione - system instytucjonalny dostawy wody jest w Łodzi bardzo skomplikowany, a przez to bardzo drogi. Dodatkowe koszty, którymi jest obciążany Zakład Wodociągów i Kanalizacji (ZWiK) i same koszty funkcjonowania spółki bardzo poważnie przekładają się na cenę wody i stanowią 31 proc jej ceny. W związku z zapowiadanymi zmianami obawiamy się kolejnych podwyżek"
- podkreślił Buda.
Jak wyjaśnił prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Przemysław Daca, po wprowadzonej w czerwcu podwyżce, mieszkańcy Łodzi płacą obecnie ponad 4 zł netto za 1 m sześć. wody. Podobnie za odprowadzanie ścieków.
"Aż 31 proc. opłaty wnoszonej przez mieszkańców Łodzi za wodę i odbiór ścieków to podatki i opłaty płacone miastu Łódź i społkom miejskim" - zaznaczył.
Według Dacy, największą pozycją kosztową w podatkach i opłatach w taryfie za wodę i ścieki jest w Łodzi czynsz za dzierżawę majątku - stanowi on 99,8 proc. Łódzki Zakład Wodociągów i Kanalizacji płaci z tego tytułu Łódzkiej Spółce Infrastrukturalnej (ŁSI) i miastu Łódź średnio ponad 94 mln zł rocznie. Natomiast roczne koszty prowadzenia działalności ZWiK w zakresie zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków wynoszą ponad 302 mln zł - bez marży zysku.
Jak dodał prezes Wód Polskich, 19 listopada prezydent Łodzi Hanna Zdanowska wydała - po raz drugi w tym roku - zarządzenie, które nakłada na ZWiK i Grupową Oczyszczalnię Ścieków (GOŚ) w Łodzi nieprzewidziane w zatwierdzonej taryfie wyższe koszty czynszu dzierżawnego za infrstrukturę wodociągowo-kanalizacyjną przesyłane do ŁSI.
"Te podwyżki są bardzo duże. W 2019 roku będzie to dodatkowe 8 mln zł, a w przyszłym roku ok. 22 mln zł. Ten wzrost może się przełożyć na to, że spółka odpowiedzialna za zaopatrzenie łodzian w wodę wystąpi do Wód Polskich o podniesienie stawki opłat. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni, bo już w czerwcu podniesiono w Łodzi opłatę za wodę, jednocześnie obarczając odpowiedzialnością Wody Polskie. Teraz może być podobnie, ale głównym powodem zwiększenia kosztów będzie wzrost czynszu dzierżawnego dla Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej"
- wyjaśnił.
Wiceminister Buda i prezes Wód Polskich zwrócili też uwagę na "dziwną strukturę" spółek odpowiedzialnych za dostawę wody i odprowadzanie ścieków w Łodzi. Zdaniem Dacy w większości dużych miast wszystkie zadania wykonuje jedna spółka wodno-kanalizacyjna. Natomiast w Łodzi są to trzy podmioty: ZWiK, Grupowa Oczyszczalnia Ścieków oraz Łódzka Spółka Infrastrukturalna.
Zgodnie z obliczeniami prezesa Wód Polskich, w zarządach tych trzech spółek zasiada 25 osób. Tymczasem - jak podał - w Warszawie jest jedna spółka, a w jej zarządzie - 10 osób, podobnie w Krakowie - 11 osób i we Wrocławiu - 9 osób.
"Dodatkowe koszty, którymi jest obciążany ZWiK, i rozbudowane koszty funkcjonowania spółek bardzo poważnie przekładają się na ceny wody. (...) Obawiamy się, że w najbliższej przyszłości można spodziewać się podwyżek. Mamy duży potencjał oszczędności, które możemy wprowadzić w ZWiK i spółkach zależnych, aby woda w Łodzi nie drożała"
- podkreślił Buda.
W odpowiedzi na wystąpienie wiceministra i prezesa Wód Polskich rzecznik prezydent Łodzi Marcin Masłowski przysłał krótkie oświadczenie, w którym napisał, że nowe stawki czynszu dzierżawnego dla spółek ZWiK i Grupowa Oczyszczalnia Ścieków zostały ustalone przez specjalistów m.in. według stopnia wielkości niezbędnych i koniecznych inwestycji.