Św. Walenty jest m.in. patronem 20-tysięcznego Bierunia. W okolicy przede wszystkim słynie jako patron chorych. Datowany na XVII w. drewniany kościółek pw. św. Walentego należy do tamtejszej parafii św. Bartłomieja. Przechowywane są w nim relikwie świętego, a także jego dwa wizerunki, przedstawiające go jako kapłana i jako biskupa.
Odpust odbywa się tam zawsze 14 lutego. Już w środę, w wigilię uroczystości odpustowych, podczas mszy w intencji mieszkańców miasta bp Grzegorz Olszowski z Katowic akcentował, że św. Walenty jest przykładem odrzucenia zła.
Żyjący w III w. Walenty - biskup i męczennik - był z wykształcenia lekarzem (w Polsce, zanim stał się patronem zakochanych, był przede wszystkim patronem cierpiących na epilepsję i choroby nerwowe). Według jednego z podań św. Walenty uleczył ze ślepoty córkę jednego ze sług cesarskich i doprowadził do nawrócenia całej jego rodziny. Cesarz wpadł w gniew i kazał zabić biskupa.
W środowej homilii bp Olszowski mówił, że męczeństwo św. Walentego wynikało z jego wierności wierze i miłości do Chrystusa. "On odrzucił to co jest niewłaściwe, złe. Mimo groźby, mimo kary śmierci, wybrał dobro" - podkreślił. Nawiązując do odczytanej liturgii słowa, wskazał, że poznanie dobra i zła w języku biblijnym oznacza, że to nie do człowieka należy określenie co jest dobre, a co złe.
„Naszym zadaniem jest poznawać to, co jest dobre oraz to, co jest złe (…). Zło ma to do siebie, że nie od razu ukazują się konsekwencje takich czy innych wyborów. Czasami jest tak, że gdy ujawniają się konsekwencje, to już człowiek jest zniewolony. Na szczęście dla Boga nie ma nic niemożliwego”
- mówił biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej.
Wezwał też do „słuchania i rozumienia Chrystusa”. „Można słuchać, (...) ale nie rozumieć. Można mieć wiedzę, ale nic nie rozumieć. Dlatego Pan Jezus pragnie, abyśmy słuchali i starali się zrozumieć - i otwierali się na to słowo i na Ducha Świętego. (…) Niech Boże słowo, które Bóg do nas wszystkich kieruje, uświęca nas i prowadzi do prawdy, dobra - i daje moc, byśmy potrafili się oprzeć złu” - modlił się bp Olszowski.
Środowa msza w intencji bierunian została odprawiona w kościele św. Bartłomieja. Następnie wierni przeszli w procesji do sanktuarium, w którym sprawowano nabożeństwo ku czci patrona miasta. O północy odbyła się tam "pasterka strażacka". Na godz. 16. zaplanowana jest tam msza o rozeznanie życiowego powołania przez młodzież i za przygotowujących się do małżeństwa – z obrzędem zaręczyn dla przyszłych małżonków.
Kościółek św. Walentego w Bieruniu jest popularny w okolicy. Co roku w uroczystości odpustowe odwiedza go nawet kilka tysięcy osób. To w nim, a nie w parafialnym kościele św. Bartłomieja, odbywa się większość ślubów parafian. Zdarza się, że sakrament małżeństwa w kościele pod wezwaniem patrona zakochanych chcą zawrzeć także osoby spoza Bierunia.
W kolejne soboty miesiąca w kościółku św. Walentego odprawiane są nabożeństwa: za chorych i ich opiekunów, o rozeznanie życiowego powołania przez młodzież oraz za przygotowujących się do małżeństwa, kapłaństwa i życia zakonnego, za oczekujących i pragnących potomstwa z błogosławieństwem matek oczekujących potomstwa, o wiarę, miłość i zgodę w rodzinach oraz za rodziców, nauczycieli i wychowawców.