Zdaniem prokuratury, przyczyną wypadku był brak odpowiedniego zabezpieczenia. Mężczyzna nie został też należycie przeszkolony, nie miał też na głowie kasku.
O skierowaniu do sądu aktu oskarżenia w tej sprawie poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska. Śledztwo toczyło się w piekarskim ośrodku zamiejscowym Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach.
Do wypadku, w wyniku którego zmarł Eugeniusz D., doszło 8 czerwca 2018 r. na budowie domu wielorodzinnego przy ul. Mickiewicza w Piekarach Śląskich. "Jak ustalono w toku śledztwa, Wioletta B. i Andrea C. prowadzą działalność gospodarczą - Złote Tarasy - w Piekarach Śląskich. Firma zajmowała się budową domu wielorodzinnego przy ulicy Mickiewicza. Jednym z pracowników zatrudnionych na tej budowie był Eugeniusz D. Wykonując prace murarskie na balkonie pierwszego piętra budynku, upadł z wysokości, doznając licznych obrażeń ciała" – podała prok. Smorczewska.
Mężczyzna zmarł mimo reanimacji przeprowadzonej przez załogę pogotowia ratunkowego. Przeprowadzona później sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia głowy i narządów wewnętrznych.
Po upadku poszkodowany został przeniesiony przez innych pracowników poza teren budowy. Jak krótko po wypadku podawały niektóre media, miało chodzić o zasugerowanie, że to przypadkowa osoba, która została pobita. Nie znalazło to jednak odzwierciedlenia w zgromadzonym w tej sprawie materiale dowodowym.
"Przeprowadzone postępowanie przygotowawcze nie wykazuje, aby to miało na celu ukrycie tego zdarzenia" - powiedział szef piekarskiego ośrodka Prokuratury Rejonowej w Tarnowskich Górach Grzegorz Kisiel.
Jak wynika z protokołu kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, przyczyną wypadku był brak skutecznego zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości w miejscu obniżonej betonowej balustrady zewnętrznej.