Jak podała Marta Płomińska z Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie, do zdarzenia doszło w poniedziałek po południu podczas interwencji zespołu karetki, którą na ul. Kochanowskiego w Szczercowie wezwano do nagłego zatrzymania krążenia.
Poproszeni o wsparcie przez zespół pogotowia funkcjonariusze ustalili, że dwaj ratownicy zastali na miejscu leżącego 35-letniego szczercowianina oraz jego 36-letniego kolegę - obaj byli pod wpływem alkoholu. Młodszy z mężczyzn odmówił poddania się badaniu i stał się bardzo agresywny.
"Używając niecenzuralnych słów, zaczął grozić ratownikom, a nawet próbował uderzyć jednego z nich. Jego kompan nie pozostawał dłużny i groził użyciem noża" - wyjaśniła Płomińska.
Obaj agresywni mężczyźni zostali przewiezieni do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu mają usłyszeć zarzut kierowania gróźb karalnych oraz naruszenia nietykalności cielesnej ratowników medycznych, którzy - podobnie jak m.in. lekarze czy pielęgniarki - podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlegają takiej samej prawnej ochronie jak funkcjonariusz publiczny. To oznacza, że agresorom może grozić nawet do 3 lat pozbawienia wolności.