Jak poinformował Jerzy Jabraszko z referatu prasowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy, w czwartek około godz. 17 funkcjonariusze straży miejskiej patrolujący rejon Pragi-Północ zauważyli grupę osób próbujących spożywać alkohol przy ul. Ząbkowskiej. "Wśród nich była kobieta, której zachowanie wzbudziło ich podejrzenia" - powiedział Jabraszko.
Jak wyjaśnił, podczas interwencji, kobieta z grymasem bólu siedziała na betonowym postumencie i sprawiała wrażenie, jakby chciała uniknąć kontroli.
Uskarżała się na ból brzucha, ledwo wstała, właściwie nie mogła się samodzielnie poruszać, a po próbie przejścia kilku kroków, zaczęła dosyć intensywnie krwawić.
Gdy ponownie usiadła powiedziała, że musi dostać się na działki przy ul. Głębockiej. Jak zaznaczył Jabraszko, strażnicy skojarzyli to z otrzymaną nieco wcześniej informacją o znalezieniu noworodka przy ul. Głębockiej. Wezwali wtedy pogotowie i policję, która potwierdziła podejrzenia straży.
Kobieta została przewieziona do szpitala. Dalsze czynności prowadziła już policja
- powiedział Jabraszko.
W czwartek ok. godz. 11.35 policja otrzymała zgłoszenie, że na działkach przy ul. Głębockiej zostało znalezione małe dziecko. Na miejscu okazało się, że jest to dziewczynka, która najprawdopodobniej urodziła się w czwartek.
Dziecko zostało przewiezione do szpitala, gdzie jest pod opieką lekarzy. Najważniejsze, że dziewczynka przeżyła
- powiedziała policjantka. Dodała, że stan dziecka jest stabilny i jest "ogrzewane".