Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Od rozłąki ze sportem po medale. Niezwykła historia

To niezwykły sezon kanadyjkarza Tomasza Kaczora. Pod koniec ubiegłego roku poważnie rozważał rozbrat ze sportem, a po kilku kolejnych miesiącach okazało się, że jest to jego najlepszy okres w karierze. Teraz liczy na upragniony medal mistrzostw świata.

Autor:

Kaczor w obecnym sezonie w konkurencji olimpijskiej C1 1000 m dwukrotnie zajął trzecie miejsce w zawodach Pucharu Świata oraz wywalczył tytuł mistrza Starego Kontynentu w Igrzyskach Europejskich w Mińsku.

"Faktycznie, nie miałem jeszcze tak udanego otwarcia sezonu. Owszem, było kilka udanych startów, gdy jeszcze płynąłem w dwójce z Vincentem Słomińskim i wygraliśmy zawody Pucharu Świata w Mediolanie. Rok po igrzyskach w Rio de Janeiro byłem dwukrotnie trzeci w Pucharze Świata i wywalczyłem brąz mistrzostw Europy, ale na 500 m, czyli na nieolimpijskim dystansie. Potem w mistrzostwach świata byłem piąty. Przyznam szczerze, że sam byłem zaskoczony złotym medalem w Mińsku, ale już przed tą imprezą czułem, że jestem bardzo szybki. Ważne, że głowa wytrzymała do końca i poprowadziła mnie do zwycięstwa"

- powiedział 29-letni zawodnik.

Do sezonu przygotowywał się w Chinach, gdzie jeszcze do niedawna reprezentację tego kraju prowadził Marek Ploch. Były trener polskiej kadry w listopadzie ubiegłego roku namówił Kaczora do powrotu do sportu i zaprosił do swojej grupy. Jednocześnie włączył go do sztabu szkoleniowego. Współpraca układała się pomyślnie i to z korzyścią dla wszystkich stron.

"Tak mi się przynajmniej wydawało. W maju mówili mi, że chcą zrobić ze mnie mistrza świata, chcą dalej kontynuować współpracę i podnieść mi pensje" - kontynuował Kaczor.

"Tymczasem po Pucharze Świata w Duisburgu, z dnia na dzień, dostałem informację na komunikatorze, że nie mogą już ze mną pracować, bo de facto jestem ich rywalem. Dziwne było to wszystko, pozostał niesmak, a do tego jeszcze zalegają mi dwie pensje"

dodał.

Z Azjatami pożegnał się także Ploch i pozostali jego asystenci.

"Chińczycy mocno ingerowali w pracę naszego trenera. Lider grupy był w przeszłości wioślarzem i próbował narzucić pewne elementy z tej dyscypliny do treningu. A to przecież zupełnie inny sport, inna specyfika, inny dystans. Czasami lepiej podnieść białą chorągiewkę i się wycofać niż dalej się męczyć"

- zaznaczył.

Ploch prowadzi obecnie kazachskich kanadyjkarzy braci Sergieja i Timofieja Jemielianowów. Kaczor z kolei wrócił do współpracy ze swoim klubowym szkoleniowcem Dariuszem Bresińskim.

"Trochę się przestraszyłem całej sytuacji, ale trener Ploch zapewnił, że nie zostawi mnie na lodzie. Zasugerował, żebym współpracował z trenerem Bresiński, który zna mnie najlepiej. Cały czas przysyła mi jednak plany treningowe, pomaga mi tyle, ile może, jesteśmy w stałym kontakcie"

- tłumaczył.

Reprezentant Polski w Wałczu kończy kolejny etap przygotowań do mistrzostw świata, które za trzy tygodnie rozegrane zostaną w węgierskim Szegedzie. Pod koniec miesiąca zaczęły dokuczać upały, ale jak przyznał, to też ma swoje dobre strony.

"To też jest potrzebne, bo organizm adoptuje się do takich warunków. Często nam się zdarza startować w takich miejscach, gdzie wysokie temperatury są na porządku dziennym. Tak może być też na Węgrzech. Dlatego w pewnym sensie jest to dla nas dodatkowy rodzaj aklimatyzacji"

- zaznaczył.

Od przyszłego tygodnia zaczyna już ostatnie zgrupowanie przed mistrzostwami świata - na poznańskiej Malcie. I choć mieszka zaledwie kilkanaście kilometrów od toru regatowego, to wybrał jednak "skoszarowanie" na kempingu.

"Oczywiście, że brakuje mi rodziny, ale chciałbym w tych ostatnich tygodniach skupić się wyłącznie na pracy, na treningach i mieć głowę skoncentrowaną na tym, co mnie czeka. Nie ukrywam, że chciałbym zdobyć medal mistrzostw świata, którego jeszcze nie mam i wywalczyć kwalifikację olimpijską. Jeśli jednak zapewnię sobie tylko prawo startu w Tokio, to też taki wynik przyjmę z pokorą. Marzy mi się jednak zakończyć karierę trzema medalami - jeden z nich już mam, czas na dwa kolejne - mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich"

- podsumował kanadyjkarz Warty Poznań.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska