Strażacy są wzywani głównie do usuwania połamanych drzew i gałęzi oraz do zabezpieczeń dachów. Podczas prac został ranny jeden strażak, z osób wzywających pomocy nikt nie ucierpiał.
„Zapowiada się pracowity dzień. Ludzie wstali rano i widzą, że potrzebują pomocy. Cały czas otrzymujemy kolejne zgłoszenia”
– powiedział dziś rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak.
Jak wyjaśnił, tylko od północy strażacy otrzymali ponad 1,3 tys. zgłoszeń, z czego zrealizowali ponad 240 interwencji. Najwięcej zgłoszeń pochodzi z powiatu krakowskiego – niemal 200, pow. wadowickiego – ok. 150, i. tarnowskiego – ponad 132.
„Prace są na bieżąco realizowane i dotyczą standardowych szkód – powalone drzewa, gałęzie na drogach, uszkodzone dachy”
– wyjaśnił rzecznik.
Również niedzielę małopolska straż pożarna miała bardzo zajętą – przez całą dobę usuwała skutki silnego wiatru. Minionej doby strażacy interweniowali 695 razy – z tego 436 interwencji dotyczyło wiatrołomów, pozostałe związane były głównie z uszkodzeniami budynków: 60 zerwanych dachów (38 na budynkach mieszkalnych i 22 na budynkach gospodarczych) i 177 uszkodzonych dachów.