Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk potwierdziła, że aktem oskarżenia Prokuratura Rejonowa w Kwidzynie zakończyła śledztwo w sprawie zabójstwa 54-latka.
Do zabójstwa doszło 15 września 2019 roku w Sadlinkach pod Kwidzynem (woj. pomorskie).
"Pokrzywdzony spożywał alkohol wspólnie z 28-latkiem w okolicach dworca PKP" - powiedziała prokurator Wawryniuk. "Mężczyźni przysnęli, siedząc na porzuconych tam fotelach. W pewnym momencie 28-latek obudził się i widząc, że pokrzywdzony jeszcze śpi, zaczął bawić się zapalniczką. Następnie oblał pokrzywdzonego alkoholem i podpalił jego odzież. Obserwował rozwój ognia. Gdy zauważył, że płomień jest duży, uciekł z miejsca zdarzenia. Następnie zadzwonił na numer ratunkowy" - mówiła Wawryniuk.
Lekarz, który przyjechał na miejsce, stwierdził zgon pokrzywdzonego.
Z opinii sądowo-lekarskiej wynika, że pokrzywdzony zmarł śmiercią nagłą, gwałtowną w wyniku rozległych, głębokich obrażeń niemal całego ciała. Podejrzany o zabójstwo został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji następnego dnia.
"Prokurator zarzucił mężczyźnie popełnienie przestępstwa zabójstwa pokrzywdzonego w zamiarze bezpośrednim" - dodała Wawryniuk.
Mężczyzna nie przyznaje się do popełnienia zabójstwa. Na wniosek prokuratora został tymczasowo aresztowany.
Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Okręgowego w Gdańsku. Za zabójstwo grozi dożywocie.