"Deklaruję, że bez względu na barwy polityczne (prezentowane przez samorządowców) jestem otwarty na współpracę dla dobra mieszkańców" – powiedział wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł na pierwszej konferencji prasowej po objęciu urzędu. Zastąpił on na tym urzędzie Zdzisława Sipierę (PiS), który został posłem. Sipiera po czterech latach urzędowania musiał zrezygnować z urzędu, gdyż prawo nie pozwala na łączenie mandatu posła z urzędem wojewody.
Radziwiłł przypomniał, że jednym z zadań wojewody jest m.in. "przyglądać się temu, co robią samorządy" i badać zgodność ich działań z prawem. Wyraził nadzieję, że w tym kontekście nie będzie konieczności interwencji, a ewentualne sporne sprawy uda się wcześniej wyjaśnić.
"Nie ma co słodzić rzeczywistości ponad miarę. Z jednej strony chciałbym, aby współpraca odbywała się jak najlepiej (…), ale z drugiej strony wojewoda ma zadanie sprawować nadzór i kontrolę (…) przede wszystkim zgodności z prawem działań (jednostek samorządu terytorialnego). Bez sensu byłoby, żeby dla dobrych relacji osobistych rezygnować ze swoich zadań"
- ocenił.
Pytany o relacje z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim wskazał, że stolica jest jedną z najważniejszych na Mazowszu jednostek samorządowych, ale nie jedyną.
Przyznał, że spotkał się z Trzaskowskim na korytarzu budynku stołecznego ratusza (w gmachu tym sąsiadują wojewoda i prezydent miasta) i podali sobie ręce na powitanie.
Umówili się na spotkanie, które ma się odbyć za kilka dni.
Odpowiadając na pytanie o ewentualne prace dotyczące wyodrębnienia z województwa mazowieckiego nowego województwa stołecznego, podkreślił, że żadne działania w tej dziedzinie nie są prowadzone. Przyznał, że przed wyborami do Sejmu takie postulaty były zgłaszane. Zaznaczył, iż problematyka ta jest przedmiotem dyskusji