Podczas zorganizowanego na gliwickim rynku briefingu Nowicka mówiła m.in. o powstających w kraju komitetach poparcia kandydata Lewicy na prezydenta - „Komitetach Biedronia”.
Posłanka przekonywała, że decyzja Biedronia o kandydowaniu na urząd Prezydenta RP wywołała entuzjazm wielu środowisk. Jak oceniła, jednym z powodów jest to, że Biedroń „daje nadzieję prawdziwie dobrej zmiany”.
Była wicemarszałek Sejmu stwierdziła też, że Biedroń... zna życie zwyczajnych ludzi, wie, czego oczekują i potrzebują, sam bowiem wywodzi się z wieloletniej rodziny w Krośnie.
Jednocześnie proponuje nowoczesne, demokratyczne i praworządne państwo świeckie: różnorodne, otwarte i życzliwe, nieróżnicujące ludzi ze względu na pochodzenie, światopogląd i sytuację społeczną.
Poseł Robert Konieczny z Lewicy Razem mówił, że Biedroń jest kompletnym lewicowym kandydatem, łączącym jednoznaczne poparcie dla demokracji i swobód obywatelskich z troską o sprawy społeczne, socjalne, usługi publiczne czy dobre pensje w budżetówce. Poseł zaznaczył, że będzie to w tych wyborach jedyny kandydat spoza środowisk konserwatywnych.
Zdaniem Koniecznego Biedroń jako jedyny z kandydatów chce Polski faktycznie otwartej i tolerancyjnej, co potwierdza drogą życia i własną pracą. „To opowieść o tym, że prezydentura może być dla chłopaka z Krosna, nie musi być zarezerwowana dla dzieci elit. W Polsce zbyt często ludzie mają przeświadczenie, że istotne pozycje, dobrobyt, są zarezerwowane dla nielicznych” - podkreślił poseł Lewicy.
Dodał, że Biedroń jest wiarygodny m.in. poprzez działania. Jako przykład podał, że za prezydentury Biedronia w Słupsku oddano do użytku kilkaset mieszkań komunalnych – tyle, ile wybudowano w tym czasie w programie Mieszkanie Plus w skali kraju.
Poseł Maciej Kopiec z Wiosny stwierdził, że Biedroń faktycznie zreformował Słupsk, a wyrazem poparcia tych zmian było zwycięstwo na następną kadencję rekomendowanej przezeń kandydatki. Kopiec dodał, że także zasiadając w Sejmie, Biedroń był jednym z najaktywniejszych posłów, m.in. w zakresie niwelowania nierówności społecznych.
Wskazał też, że stworzona przez niego partia uzyskała silny mandat w parlamencie polskim i europejskim.