Mężczyzna został skazany przez Sąd Rejonowy w Wadowicach (Małopolska) na dwa lata pozbawienia wolności za wymuszenia rozbójnicze, ale nie stawił się w zakładzie karnym. W 2004 r. wadowicki sąd wydał za 46-latkiem list gończy, a wcześniej przez dwa lata był on poszukiwany w celu ustalenia miejsca pobytu.
Z ustaleń policji wynikało, że poszukiwany ukrywał się w różnych miejscach w Polsce, a mógł również przebywać za granicą.
- Przez cały czas policjanci zajmujący się poszukiwaniami pracowali nad ustaleniem miejsca jego pobytu. Na podstawie analizy zgromadzonych w tej sprawie informacji, funkcjonariusze z włocławskiej komendy ustalili, że może on obecnie przebywać na terenie Włocławka. W czwartek postanowili zweryfikować swoje przypuszczenia i na jednej z ulic miasta zatrzymali wychodzącego z posesji mężczyznę. Ten, widząc, że nie ma szans na ucieczkę, sam przyznał, że jest osobą poszukiwaną. Dalsza weryfikacja tylko potwierdziła ten fakt
- podkreślił st. sierż. Tomaszewski.
46-latek prosto z ulicy trafił do komendy, a później został przewieziony do zakładu karnego. Najbliższe dwa lata spędzi w więzieniu.