Decyzją sądu 19-letni mieszkaniec Warszawy, który dwa razy metodą "na policjanta" próbował wyłudzić pieniądze od 74-letniej gdańszczanki, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. "Mundurowi z komisariatu na Przymorzu złapali mężczyznę na gorącym uczynku" - powiedział oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. sztab. Mariusz Chrzanowski.
O zdarzeniu powiadomiła policję starsza pani, która powiedziała, że padła ofiarą oszustwa.
Jak relacjonuje asp. sztab. Mariusz Chrzanowski, 19-latek zadzwonił do niej w czwartek i powiedział, że jest policjantem, który prowadzi tajną akcję, wymierzoną przeciwko złodziejom okradającym seniorów. "Przekonywał, że jej pieniądze są w niebezpieczeństwie, ponieważ pracownicy banku współpracują z przestępcami i zamierzają wziąć na jej dane kredyt. Kazał wypłacić gotówkę z konta i przekazać osobie, która po nie przyjdzie" - mówił Chrzanowski.
74-latka pobrała z konta 25 tysięcy złotych i zostawiła je we wskazanym miejscu. Kiedy zorientowała się, że została oszukana, zadzwoniła na komisariat policji na Przymorzu.
"Funkcjonariusze dokładnie ustalili przebieg całego zdarzenia, począwszy od chwili kontaktu przestępcy z pokrzywdzoną do momentu przekazania oszustowi pieniędzy" - mówił Chrzanowski. Udzielili kobiecie porady, jak powinna się zachować, gdyby mężczyzna ponownie się z nią skontaktował.
19-latek wiedział, że kobieta ma jeszcze jedno konto w innym banku. Dzień później zadzwonił do niej i po raz drugi próbował ją oszukać. Starsza pani powiadomiła wówczas mundurowych, którzy zatrzymali podejrzanego. Prokurator postawił mu dwa zarzuty - oszustwa oraz usiłowania oszustwa, za co grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.
Śledczy sprawdzają, czy mężczyzna ma związek z innymi, podobnymi przestępstwami. "Pracujemy również nad tym, aby odzyskać pieniądze pokrzywdzonej" - dodał Chrzanowski.