Kierowcy samochodów ciężarowych na przekroczenie granicy muszą czekać ok. 29 godzin. Podobna kolejka jest po stronie ukraińskiej.
Pod tym względem sytuacja na przejściu jest stabilna i nie zmienia się od kilku dni.
Jak wyjaśniła Pikor, ruch towarowy, który odbywał się normalnie przez kilka przejść granicznych, teraz musi być prowadzony przez jedno przejście. Dlatego, jej zdaniem, kolejka tirów na tym przejściu nie będzie mniejsza w kolejnych dniach.
Pozostałe podkarpackie przejścia graniczne z Ukrainą: Medyka (ruch drogowy, pieszy i kolejowy), Budomierz i Krościenko są nieczynne.
Z danych, które podała rzeczniczka, minionej doby na przejściu w Korczowej odprawiono niemal 5 tys. osób. Z tej liczby do kraju wjechało tylko 399 osób. Wśród wyjeżdżających z Polski byli Ukraińcy, którzy specjalnymi pociągami wrócili do swojego kraju. Łącznie było to pięć składów, w których jechało ponad 3 tys. osób.
Mjr Pikor zaznaczyła, że na przejściu nie doszło do żadnych incydentów.
W niedzielę o północy wprowadzono ograniczenia przy wjeździe cudzoziemców do Polski. Wjechać mogą wyłącznie cudzoziemcy, którzy są małżonkami albo dziećmi obywateli RP lub pozostają pod stałą opieką obywateli RP, cudzoziemcy posiadający Kartę Polaka, dyplomaci i ich rodziny, cudzoziemcy posiadający prawo stałego lub czasowego pobytu lub prawo do pracy w Polsce oraz inne osoby – po zgodzie komendanta głównego Straży Granicznej.
Wracający do kraju Polacy muszą poddać się kwarantannie. Wyjątkiem są osoby z obszarów przygranicznych, które mieszkają w Polsce, ale pracują na co dzień w kraju sąsiednim oraz kierowcy transportu kołowego – np. autobusów i busów. Te osoby nie są kierowane na kwarantannę.