Jak powiedział dziennikarzom Krzysztof Feret z klubu radnych Koalicja Obywatelska, przyjęta uchwała „wieńczy cały szereg zdarzeń, które miały miejsce wcześniej”. Dodał, że kolekcji, która obecnie znajduje się w instytucie polskim w Montrealu groziło rozproszenie. O jej ocalenie zabiegało m.in. Stowarzyszenie Związek Rodu Kątskich.
Feret podkreślił, że wykupienie kolekcji kosztować będzie ponad 83 tys. zł. Z budżetu województwa radni zgodzili się przekazać ponad 60 tys. zł, pozostałą kwotę wyłoży powiat sanocki oraz gmina i miasto Sanok.
Radny Koalicji Obywatelskiej zaznaczył, że zabiegi o wykupienie kolekcji były prowadzone w sejmiku ponad podziałami partyjnymi. „Razem ze mną nad tą sprawą pracował radny z klubu PiS Adam Drozd” – dodał.
Obecny na konferencji Drozd przyznał, że nie znał dorobku ani życiorysu Stefana Kątskiego, zanim o pomoc w ratowaniu kolekcji nie zwróciło się stowarzyszanie rodu Kątskich.
„Kiedy jednak zapoznałem się z dorobkiem i życiorysem Stefana Kątskiego nie miałem wątpliwości, że należy zrobić wszystko, żeby pozyskać środki, aby wykupić tę kolekcję i nie do puścić do jej rozproszenia. Ród Kątskich służy Polsce od XIV w.”
– powiedział.
Zdaniem Drozda kolekcja wzbogaci zasoby muzeum w Sanoku. 15 obrazów Stefana Kątskiego trafi do Sanoka jeszcze w tym roku.
Kątski urodził się w Sanoku w 1898 r., służył w Legionach Polskich Józefa Piłsudskiego. Skończył ASP w Krakowie, Florencji i Paryżu, w tym ostatnim mieście dołączył do grupy skupionej w Komitecie Paryskim, pod kierunkiem prof. Józefa Pankiewicza. Był postimpresjonistą, najbliższy był mu koloryzm.
Oprócz malarstwa, Kątski wyspecjalizował się w konserwacji i renowacji starych płócien oraz polichromii sakralnych. W czasie II wojny światowej służył w I Korpusie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, po wojnie wyemigrował do Kanady. Od roku 1950 Kątski wraz z Józefem Krzywda-Polkowskim sprawował opiekę konserwatorską nad skarbami wawelskimi, które zdeponowane były w Kanadzie przez rząd RP na Uchodźstwie.
Stefan Kątski zmarł w 1978 r. w Montrealu.