Zgłoszony przez klub parlamentarny Rozwój Plus Marcin Horała został w piątek wybrany na wicemarszałka Sejmu. Poparło go 254 posłów. Na drugiego kandydata - Marcina Ociepę z Prawa i Sprawiedliwości zagłosowało 167 posłów. Kandydaturę polityka Rozwoju Plus poparł nie tylko jego klub, ale też większość posłów rządzącej koalicji.
Po głosowaniu przedstawiciele PiS nie szczędzili ostrych słów krytyki pod adresem polityków związanych z Morawieckim. Wpis w tym temacie zamieścił w piątek wieczorem na platformie X Jarosław Kaczyński.
"Długo się zastanawiałem, dlaczego M. Morawiecki rozbił PiS. Dziś już wiemy, że oprócz osobistych ambicji celem było rozpoczęcie rozmów z Tuskiem. I są już tego pierwsze owoce: wicemarszałek dla Rozwoju+ wbrew wszelkim regułom parlamentarnym. To przykre, ale ta sytuacja wiele wyjaśnia wyborcom: Konfederacja dopuszcza koalicję z Tuskiem, a M. Morawiecki już się z nim układa"
– wskazał.
Jak dodał - "więc czas na powrót do Prawa i Sprawiedliwości! Jedynej siły, która może powstrzymać Tuska!".
Długo się zastanawiałem, dlaczego M. Morawiecki rozbił PiS. Dziś już wiemy, że oprócz osobistych ambicji celem było rozpoczęcie rozmów z Tuskiem. I są już tego pierwsze owoce: wicemarszałek dla Rozwoju+ wbrew wszelkim regułom parlamentarnym.
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) September 18, 2026
To przykre, ale ta sytuacja wiele…
Müller: zastanawia mnie, kto doradza Jarosławowi Kaczyńskiemu
Z odpowiedzią na wpis prezesa PiS ruszyli politycy wchodzący w skład "Rozwoju Plus". Wielu z nich sugeruje, że Jarosław Kaczyński "ma złych doradców".
Podobną teorię wyraził dziś na antenie TV Republika Piotr Müller, były rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego.
Gdybyśmy my nawet dzisiaj zagłosowali za Marcinem Ociepą w parlamencie i tak by nie został wicemarszałkiem. Nie zostałby wybrany, bo nie miał wystarczającej większości. Czyli na koniec dnia byłoby tak, że ani Rozwój Plus, ani Prawo i Sprawiedliwość nie miałoby wicemarszałka Sejmu. Czy dla prawicy to dobrze, żeby oddawać pola Donaldowi Tuskowi? Czy puste krzesło wicemarszałka, nie wiem, zadało pytania jakieś dodatkowe, był aktywny? Nie, puste krzesło to jest puste krzesło. Trzeba je zająć i być aktywnym i atakować Tuska po to, aby za rok nie był premierem.
– powiedział.
Zapytany o to, dlaczego prezes PiS napisał o współpracy Rozwoju Plus z koalicją Donalda Tuska, odparł: "nie wiem dlaczego. Jestem tym bardzo zasmucony, bo to jest całkowita nieprawda i dlatego mnie zastanawia, kto doradza Jarosławowi Kaczyńskiemu takie słowa. Być może tak jest przekonywany. Natomiast nie wierzę w to, żeby tak naprawdę sercu w to wierzył. Ale chcę jedną rzecz powiedzieć. Mimo że zostaliśmy wyrzuceni z Prawa i Sprawiedliwości, ja do prezesa Jarosława Kaczyńskiego mam ogromny szacunek i dlatego właśnie domyślam się, że to nie jest jego myślenie. Że to jest myślenie jego doradców, którzy spowodowali, że został wyrzucony z partii były premier, najdłużej urzędujący premier prawicowy w Polsce i czterdziestu ponad parlamentarzystów".
Polityk odpowiedział również na pytanie o to, "co obiecał Rozwojowi Plus Donald Tusk, że postanowił tak radykalnie?".
"Nie było żadnych rozmów o poparcie... Z Donaldem Tuskiem nikt się nie spotyka, bo to jest główny nasz oponent, całego środowiska prawicowego..." - wskazał.
Jak dodał, Mateusz Morawiecki nie spotyka się z szefem rządu. "Nie rozmawia. Nie spotyka się, nie rozmawiał o wsparciu wobec Marcina Horały".