Paweł Mucha był pytany w piątkowej audycji Rozgłośni Katolickich „Poranek siódma-dziewiąta” o zmiany w składzie Kancelarii Prezydenta, których Andrzej Duda dokonał w środę. „Pan prezydent jest zupełnie suwerenny, jeżeli chodzi o decyzje dotyczące składu personalnego, powołuje i odwołuje swoich ministrów” – odpowiedział. Zaznaczył, że są to decyzje prezydenta „uwarunkowane też wskazaniem, czy ktoś ma określona wiedzę", kompetencje, czy może służyć radą, pomocą, a także, czy będzie sprawnie realizował powierzony mu obszar obowiązków.
„To są też kwestie decyzji personalnych, jeżeli chodzi o plany zawodowe, ambicje, aspiracje poszczególnych ministrów”
– dodał. „Na pewno stabilizująca te zamiany w kancelarii to zmiana na stanowisku szefa Kancelarii Prezydenta” – ocenił. Przypomniał, że powołana na to stanowisko minister Grażyna Ignaczak-Bandych była przez pięć lat dyrektorem generalnym i ma wielkie doświadczenie m.in. w sprawach administracyjnych. „Jest bardzo kompetentną osobą” – dodał.
Mucha został także zapytany o wątki polityczne związane z tymi zmianami, m.in. o byłego posła Łukasza Rzepeckiego, który „wysyłał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na emeryturę”, bądź kolejnego byłego polityka PiS Marcina Mastalerka, który „ma bardzo skomplikowane i trudne relacje z Nowogrodzką”, a także odchodzącego właśnie z rządu byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, wymienianego „jako ktoś ważny i potrzebny”.
„Minister Ardanowski jest posłem na Sejm RP, (...) nie ma na chwilę obecną jakiejś formuły umocowania pana ministra Ardanowskiego w strukturze Kancelarii Prezydenta” – powiedział Mucha.
„Jeżeli chodzi o Marcina Mastalerka, to niewątpliwie jest to człowiek, wszyscy Polacy to wiedzą, (...) który doradzał, wspierał też pana prezydenta w kampanii prezydenckiej i to jest też (powołanie go na doradcę społecznego - przyp. red.) usankcjonowanie pewnego stanu rzeczy, który istniał”
– powiedział. Przypomniał, że prezydent publicznie mówił o tym, że Mastalerek jest tą osobą, która w zakresie wizerunku i doradztwa politycznego była zaangażowana w jego zwycięską kampanię w bieżącym roku.
Odnosząc się do Łukasza Rzepeckiego, Mucha podkreślił, że jest to były poseł na Sejm RP i były radny. „Intencją jego powołania jako doradcy etatowego, bo w tym gronie to doradca etatowy, jest odwoływanie się do jego wiedzy, czy doświadczeń związanych z pracą parlamentarną” – wyjaśnił.
Dopytywany o plotki dotyczące powstania partii prezydenckiej i o to, że sam ma być „jedynką” na szczecińskiej liście wyborczej w 2023 roku, Mucha odparł, że „prezydent PR dzisiaj skupia się na walce z koronawirusem” i kwestiach związanych z bezpieczeństwem państwa oraz realizowaniu swoich obowiązków. Zaznaczył, że prezydent ma ogromny mandat odnowiony w wyborach przez ponad 10 mln wyborców. „Mamy ogromnie wiele wyzwań, a nie są mi znane jakiekolwiek plany czy jakiekolwiek działania związane z jakąkolwiek próbą powoływania jakiejkolwiek partii” – zapewnił.
W rozmowie padło również pytanie, czy on sam pozostaje na dotychczasowym stanowisku, ponieważ pojawiły się doniesienia, że miał opuścić KPRP i "był już jedną nogą poza pałacem". „Jestem zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta, pan prezydent powierza mi określone zadania związane także z dotychczas wykonywanymi przeze mnie obowiązkami, a także w sferach nowych” – powiedział Mucha.
„To ogromny zaszczyt, że mogę pana prezydenta wspierać i niezależne od moich przyszłych decyzji, także zawodowych, na pewno będę chciał pana prezydenta zawsze, niezależnie od funkcji i roli, którą będę pełnił, wspierać, tak jak to robię konsekwentnie i robiłem to w pierwszej kadencji”
- powiedział Mucha.