Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

mObywatel a europejskie prawo. Cieszyński pokazał rozwiązanie. "Programują jak w podstawówce"

- Mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową - mamy aplikację mObywatel, z której chętnie korzystają Polacy, której zazdroszczą nam zagranicą, która realnie pozwoliła nam wyprzedzić nawet takich liderów jak Estonia i ta aplikacja ma dzisiaj być zamykana i zastępowana nową aplikacją. Wynika to wyłącznie z jednego - nieudolności rządu Donalda Tuska, który nie ma w sobie tyle determinacji, żeby te 2 planowane aplikacje, połączyć w jedną, pod istniejącą marką mObywatel - powiedział Janusz Cieszyński, były minister cyfryzacji.

W czwartek resort cyfryzacji opublikował projekt nowelizacji ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej. Ministerstwo podało, że celem noweli jest dostosowanie krajowych przepisów do unijnego rozporządzenia eIDAS 2.0, które zobowiązuje państwa członkowskie UE do zapewnienia europejskiego portfela tożsamości cyfrowej.

W uzasadnieniu projektu nowelizacji resort wskazał, że rozwiązania aplikacji mObywatel, ustanowione w oparciu o przepisy krajowe, są „zasadniczo różne” od wymagań dla europejskiego portfela tożsamości cyfrowej ustanowionych m.in. w przepisach rozporządzenia eIDAS. Podano też, że „nie jest możliwe dostosowanie istniejącej aplikacji mObywatel do wymogów określonych dla europejskiego portfela tożsamości cyfrowej i co za tym idzie konieczne jest opracowanie zupełnie nowego rozwiązania, w tym nowej aplikacji”.

W uzasadnieniu ministerstwo przekazało również, że nie będzie potrzeby utrzymywania dwóch aplikacji jednocześnie, zapewniających podobne funkcje – „nie tylko ze względu na koszty ich utrzymania, ale też na użytkowników, którzy będą mogli poczuć się zdezorientowani, nie mając pewności, co wybrać”. W dokumencie można też przeczytać, że dwie aplikacje, czyli mObywatel oraz europejski portfel tożsamości cyfrowej, mają być utrzymywane jednocześnie „w trakcie okresu przejściowego”.

Pojawiły się głosy, że może to być koniec mObywatela, pionierskiej aplikacji z sukcesem wdrożonej i rozwijanej od 2017 r.

Rozszerzamy ekosystem aplikacji mObywatel, ponieważ pracujemy nad wdrożeniem europejskiego portfela tożsamości cyfrowej. mObywatel pozostaje dalej bramą do usług publicznych w Polsce. Będą dwie aplikacje. Absolutnie nie usuwamy mObywatela - mówił w rozmowie z portalem zero.pl Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji.

Janusz Cieszyński, jeden z "ojców" mObywatela, jest sceptyczny wobec tych zapewnień.

- Mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową - mamy aplikację mObywatel, z której chętnie korzystają Polacy, której zazdroszczą nam zagranicą, która realnie pozwoliła nam wyprzedzić nawet takich liderów jak Estonia i ta aplikacja ma dzisiaj być zamykana i zastępowana nową aplikacją. Wynika to wyłącznie z jednego - nieudolności rządu Donalda Tuska, który nie ma w sobie tyle determinacji, żeby te 2 planowane aplikacje, połączyć w jedną, pod istniejącą marką mObywatel. Mamy 11 mln użytkowników, którzy zostaną bez swojej aplikacji. Mamy usługi, których nie będzie w tej nowej aplikacji. Jako PiS chcemy pokazać, jak to należy zrobić

- powiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej Cieszyński.,

- Oczekujemy, że: w mObywatelu zostanie dodany moduł odpowiadający za połączenie z węzłem europejskim, kampanii informacyjnej, która powie Polakom, z czym wiąże się ta zmiana. Oczekujemy twardych danych nt. tego, jak wygląda dzisiaj wykorzystanie dowodów elektronicznych z warstwą elektroniczną i czy jest to gotowe na sytuację, w której miliony Polaków będą chciały aktywować ten portfel europejski - dodał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane