Pożary, które rozpoczęły się w październiku ubiegłego roku, nie nosiły znamion przypadkowego zaprószenia ognia czy samozapłonu.
- Od razu było wiadomo, że stoi za nimi umyślne, ludzkie działanie. Dlatego też policjanci z Pińczowa jeszcze w październiku rozpoczęli typowanie ewentualnych sprawców i gromadzenie materiału dowodowego. Do lutego odnotowano pięć podpaleń stert składowanych balotów siana i słomy. Spłonęła również stodoła
- powiedział asp. szt. Damian Stefaniec z Komendy Powiatowej Policji w Pińczowie.
Pińczowscy policjanci zatrzymali w czwartek trzech młodych mężczyzn w wieku od 18 do 21 lat, mieszkańców gminy Pińczów, którzy przyznali się do zarzucanych im czynów i wyjaśnili swój udział w procederze. Poniesione straty wstępnie zostały oszacowane na kwotę 35 000 złotych.
- Jak wynika ze wstępnych ustaleń, podpaleń dokonywali, aby urozmaicić sobie czas wolny. Po przesłuchaniu prokurator zdecydował zastosować wobec wszystkich środki zapobiegawcze w postaci dozoru oraz poręczenia majątkowego
- dodał Stefaniec.
Za spowodowanie pożarów i poczynione w ten sposób straty w mieniu grozi do 5 lat więzienia.